czwartek, 16 stycznia 2014

Kuba Knap – przyszłość polskiego rapu


Przyszłość i nadzieja.

Za jeden z celów na pierwsze dwa tygodnie nowego roku postawiłem sobie potwierdzenie lub zanegowanie talentu Kuby Knapa. Po przeoraniu całego materiału do analizy werdykt może być tylko jeden: potwierdzam!

Knap, rocznik 1990, to zawodnik Alkopoligamii i zarazem jej Najlepszy Żbik. Posiada niezwykle oryginalny styl i pomysł na siebie, gdzie chilloutowe opiewanie lenistwa i beztroski (łajz lajf reprezent), przede wszystkim z Perłą w ręku, przeplata się z ciekawymi obserwacjami rzeczywistości i sporą dawką autoironii.

Kuba przebił się szerzej dzięki m.in. wydanemu w zeszłym roku nieoficjalnemu debiutowi o nazwie Bez nerwów, bez złudzeń. Warto podkreślić, że KK sam sobie ten album wyprodukował, zmiksował i zmasterował – człowiek wielu talentów. Krążek ten to jednak nie wszystko, gdyż trzeba jeszcze wspomnieć o kilku pojedynczych numerach, a w szczególności o znajdującym się na alkopoligamicznej kompilacji Klaser vol. 1 kawałku Łajz lajf, który właściwie jest esencją stylu opisywanego tu MC z ogromnym potencjałem. Czy ogromnym na tyle, by w przyszłości przyćmić swojego szefa? Nie zdziwię się takim obrotem spraw.

Łajz lajf:

Bez nerwów, bez złudzeń:

Jedno piwko 2012 (feat. LJ Karwel):

0 komentarze:

Prześlij komentarz