niedziela, 15 grudnia 2013

Porażająca dwubiegunowość Major Lazer DJ setu [The Jillionaire & Walshy Fire (Major Lazer DJ Set) (Mega Club, Katowice, 12.12.2013)]

Pisałem, że może być szansa, iż obecność drugiego majorlazerowego DJ-a zrobi jakąś różnicę. Zrobiła.

Jak to dobrze, że Majora Lazera przyjechało reprezentować tym razem dwóch przedstawicieli. Dawało to nadzieję, że nie dojdzie do katastrofy, choć ta i tak wisiała w powietrzu. Wisiała, gdyż zaczął The Jillionaire, który pokazał się z jeszcze gorszej strony niż w lutym w Krakowie. Zdecydowana większość jego setu była monotonna, oparta na trapach i moombahtrapach i ogólnie mało majorlazerowa. Dopiero Walshy Fire uratował sytuację, przede wszystkim grając utwory swojego składu w oryginalnych wersjach, a nie w tych jebanych trapowych remixach, których można już mieć po dziurki w nosie. Od momentu jego wejścia zaczęła się prawdziwa i pożądana impreza z całą masą grubych tune’ów. Chwała mu za to. Moje osobiste propsy za lazerowy remix Differentology Bunjiego Garlina oraz przesztos, którego wcześniej nie znałem:


Bolesna prawda jest taka: Major Lazer = Diplo, dlatego liczę na to, że nie przyjdzie mi długo czekać, aż cały skład zawita znowu do Polski. W razie możliwości pójdę na pewno. Jeśli przyjedzie tylko ta dwójka, co w czwartek odwiedziła Mega Club, to co najwyżej się zastanowię w wypadku, gdy będą grali w moim mieście lub bliskiej okolicy. Jeśli poza – z czystym sumieniem sobie odpuszczę. Jeśli przyjedzie sam The Jillionaire, nawet mając grać pod moim blokiem – wzruszę jedynie pogardliwie ramionami.

Póki co więc:
– Major Lazer @ Heineken Open'er Festival 2012, Gdynia, 5.07.2012) – 11/10,
– The Jillionaire (Major Lazer DJ Set) @ Forty Kleparz, Kraków, 16.02.2013 – 3/10,
– Major Lazer @ Palladium, Warszawa, 15.05.2013) – 9/10,
– The Jillionaire & Walshy Fire (Major Lazer DJ Set) @ Mega Club, Katowice, 12.12.2013 – 5+/10.

5+/10, na co składa się 2 dla Jilla i 9 dla Walshy'ego. Dlatego temu pierwszemu już podziękujemy.

1 komentarz:

  1. ja bym jednak nie równał setu Walshy'ego z koncertem w Palladium ale ogólnie zgadzam się z każdym słowem tego tekstu

    OdpowiedzUsuń