czwartek, 12 grudnia 2013

CO PRZEDE MNĄ: The Jillionaire & Walshy Fire (Major Lazer DJ Set) (Mega Club, Katowice, 12.12.2013)


Moje dotychczasowe doświadczenia związane z mejdża lejza na żywo można streścić tak: set z Diplem = hurwa pięknie, set bez Dipla = dno i tragedia. Koncert Major Lazer na zeszłorocznym Open'erze oraz ten parę miesięcy temu w Warszawie były znakomite (szczególnie ten pierwszy – Major Lazer > Open'er 2012), zaś set Jillionaire'a z lutego w Krakowie... szkoda gadać. Znajomy próbuje mnie przekonać, że skoro dziś z Jillem wystąpi Walshy Fire, to impreza będzie miała zupełnie inny wymiar, ja jednak wolę pozostać sceptyczny i nie spodziewać się za wiele. Na dobre mi to wyjdzie. A jeśli faktycznie będzie przeraźliwie słabo jak w Krakowie, to przynajmniej nie pożałuję, tak jak wtedy, wydanych pieniędzy, gdyż wygrałem wejściówkę, bitches.

No, to tak na rozgrzeweczkę:


1 komentarz:

  1. Siebie też próbuję o tym przekonać, mam nadzieję że tak będzie, w zasadzie tylko udział Walshy Fire oraz to że całość dzieje się w Katowicach skłoniło mnie aby dać Jillionaire'owi jeszcze jedną szansę. Swoją drogą ciekaw jestem jaką rolę Walshy będzie spełniał. W Major Lazer jest MC i hypemanam ale normalnie jest też DJ'em i robi mixtapy w imieniu Major Lazer.

    OdpowiedzUsuń