sobota, 10 sierpnia 2013

CO PRZEDE MNĄ: Coke Live Music Festival 2013 - dzień drugi (Lotnisko - Muzeum Lotnictwa, Kraków, 10.08.2013)



Wszystko właściwie zawarłem już w tym poście, w którym napisałem:
Parę dni temu przeliczyłem jednak swoje fundusze, przez co czarno na białym wyszło, że wybierając się na Audioriver i mając trochę innych koniecznych wydatków (w tym m.in. Woodstock), mój budżet nie udźwignie uczestnictwa w Coke Live Music Festivalu. Ten zaś był dla mnie priorytetem z powodu koncertu Florence + The Machine, który jest dla mnie wart więcej niż cały Audioriver i nie wyobrażałem sobie, żebym mógł przepuścić taką okazję. Zobaczenie Florence na żywo było od dawna w ścisłej czołówce moich koncertowych marzeń, które niespełnione, a będące na wyciągnięcie ręki, mogłoby mi się odbić długą i nieprzyjemną czkawką.

Ominięcie całej audioriverowej rzeszy wykonawców (na czele z Rudimentalem) jestem jakoś w stanie przeżyć, gdy uświadomię sobie, co wybrałem w zamian, nie mówiąc już o tym, że nawet nie przypuszczałem, iż przyjdzie mi zobaczyć LEGEN-KURWA-DALNY Wu-Tang Clan (i nieważne, że mamy rok 2013, a nie lata 90. ubiegłego stulecia), a i trudno mi nie cieszyć się również z powodu Katy B, na której występ w Polsce mocno liczyłem.
Ten dzień nadszedł niespodziewanie szybko. Pozostaje mi tylko wyjść z domu na autobus, dotrzeć na miejsce i chłonąć emocje. Już za nieco ponad 3 godziny.

1 komentarz: