czwartek, 13 czerwca 2013

Trochę się dziś dzieje na Mariackiej, czyli CO PRZEDE MNĄ: III urodziny Mariackiej, dzień drugi (ul. Mariacka, Katowice, 13.06.2013)


Wczoraj zamiast koncertów wybrałem pakiet fotel, six-pack i płyta z rapem ciepłe kapcie, kominek, herbata i Daft Punk. Dziś już jednak nie siedzę w domu, jeno obieram kierunek na najpopularniejszy w Katowicach deptak. Skoro już tyle się ma dziać, i to zaledwie w odległości jakichś 10 minut drogi ode mnie, to skorzystam z okazji i przyjdę na wszystkie koncerty.

No dobra, na Jokę nie zdążę.
Na Silesian Soundsystem pewnie nie będzie mi się chciało iść.
Podobnie jak na Miuosha, bo wciąż czuję nim przesyt.
Kali, Ganja Mafia - no nie bardzo, podziękuję serdecznie.
Gutek? Wynudzę się niemiłosiernie.

Pozostaje Bisz z B.O.K i to jest jedyna dobra i słuszna opcja na wieczór. Ja to jednak zrobiłem się wymagający. No i po raz kolejny się zastanawiam, czemu więcej splendoru spływa na śląskiego, a nie bydgoskiego rapera, który przy tym pierwszym jest na straconej pozycji, jeśli idzie o bycie gwiazdą wieczoru. Bisz >> Miuosh. ZAWSZE.

0 komentarze:

Prześlij komentarz