środa, 16 stycznia 2013

WARTO: Sinjin Hawke - Crystal Dust

To już pewne  wkręciłem się w trap na dobre.

Crystal Dust usłyszałem po raz pierwszy w sobotę, bo banger ten był, jeśli się nie mylę, częścią setu Raqa, który grał bezpośrednio przed Flume'em.

Miałem zamiar znaleźć ten utwór, ale nawet nie musiałem, bo udało mi się to, zanim zacząłem na dobre szukać, w jednym z dostępnych w sieci setów Baauera.

Irytuje mnie trochę jedynie to, że spokojne jest tu nie tylko trwające niecałą minutę intro (bo to jest akurat ok), ale też fragmenty przed i po drugim refrenie. Irytuje, bo słuchając takiego bangera, nie mam ochoty na odpoczynek  jest on w tym przypadku zupełnie niepotrzebny i niewskazany.

Brzmienie trapu wynagradza jednak wszystko w stu procentach. Śmiem twierdzić, że nawet kawałki TNGHT nie skopały mi tak dupy jak Crystal Dust, a to już znaczy naprawdę wiele.

0 komentarze:

Prześlij komentarz