wtorek, 8 stycznia 2013

WARTO: Imagine Dragons - Radioactive

Póki co NAJLEPSZY kawałek, jaki poznałem w tym roku.

Jest alternatywnie, jest niemożliwie (!) chwytliwy refren, no i co tu ważne – są wobble i bardzo charakterystyczne, jednoznacznie kojarzące się bębny. W taki oto sposób powstał bezdyskusyjny przebój w czystej postaci. Czapki z głów, ten kawałek ma w sobie coś z geniuszu.

Zastanawiam się tylko, jak to nazwać. Indie dubstep? A może intelligent indie dubstep (IID)? Jestem ciekaw, czy taka nazwa w ogóle istnieje. A może wy macie jakieś pomysły?

Dziś wszyscy jesteśmy radioaktywni.

2 komentarze:

  1. może po prostu Dubstep, ew jak w komentarzach na YT ktoś zaproponował Old Style (school) Dubstep? Pomimo moich preferencji co do Dubstepu, czyli tych bardziej stonowanych i mniej śrubokrętowych kawałków, ten nie chwyta kompletnie. A słuchałem go już drugi raz i myślę, że ostatni, szkoda czasu.

    OdpowiedzUsuń