niedziela, 13 stycznia 2013

CO PRZEDE MNĄ: Dubioza Kolektiv (XXI Finał WOŚP w Częstochowie @ Plac Biegańskiego, Częstochowa, 13.01.2013)


Wczorajsza, poprzedzona wielkimi oczekiwaniami impreza z Flumem w roli głównej okazała się  dużo więcej niż udana, dziś jednak nie mam już w sobie tyle entuzjazmu.

W powrotnym pociągu udało mi się przespać może łącznie godzinę, a będąc już w domu, nie umiałem się zmusić do snu. Do tego ów wyjazd do Warszawy dał mi trochę w kość i objawy przeziębienia są u mnie coraz bardziej widoczne, a przecież koncert Dubiozy Kolektiv odbędzie się na otwartej przestrzeni i pewnie jeszcze bardziej się doprawię.

To tyle, jeśli chodzi o moje marudzenie, albowiem głupio przegapić mi koncert Bośniaków, tym bardziej, jeśli jest on stosunkowo niedaleko od Katowic, a skoro WOŚP-owy, to i też darmowy. Nie licząc oczywiście tego, że wrzucę coś do orkiestrowej puszki i nie będzie to kartka z adresem mojego bloga.

Światełkiem w tunelu przy tym braku entuzjazmu jest dla mnie świadomość, że Dubioza na pewno nie pozwoli mi zasnąć. Jest to jedna z najbardziej energicznych kapel, jakie miałem okazje widzieć na żywo. I jestem pewien, że za czwartym razem będzie identycznie.

1 komentarz:

  1. No cóż, Dubioza nie dość, że nie dała zasnąć w trakcie to i długo po ich koncercie. Oni są bezbłędni i rozważam zostanie psychofane, na następnym koncercie stanę obok klaszczącej babci i zatańczę z miołtła i szuflą do odśnieżania :)

    OdpowiedzUsuń