wtorek, 13 listopada 2012

WARTO: Emeli Sandé - Daddy (Fred V & Grafix Remix)

Dawno tu nie było drumów, co?

No, to teraz jest okazja, żeby was nimi nakarmić, bo znalazłem kawałek, który w trakcie ostatnich dwudziestu czterech godzin skutecznie przekonywał mnie o wejściu do mej czołowej dziesiątki ulubionych drum'n'bassowych nut. Udało mu się. Jeżeli kiedyś nie będzie na tym blogu żadnego wpisu przez minimum dwa tygodnie, to prawdopodobnie dlatego, że usłyszałem ten remix na jakiejś klubowej imprezie i z radości nie trzeźwiałem przez tak długi czas.

6 komentarzy:

  1. dupy nie urywa :|

    anonim

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety muszę się podpisać pod poprzednikami, nie urywa ani dupy ani innej części ciała

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, dzieci, widzę, że jeszcze długa droga przede mną, bym wam ukształtował odpowiednie gusta.

    OdpowiedzUsuń
  4. ta droga nie ma końca, lepiej poddaj się od razu, a tak zgodnie z Twoją teorią powinniśmy wszyscy przestać czytać bloga, żeby się nie kierować niczyimi sugestiami a samemu szukać muzyki ;)

    OdpowiedzUsuń