czwartek, 29 listopada 2012

WARTO: Babu Król - Co noc...

Nie opadły mi jeszcze emocje po usłyszeniu tego utworu kilka godzin temu, leci nieprzerwanie na repeacie.

Bajzel i Budyń jako Babu Król postanowili wziąć na tapetę wiersze Edwarda Stachury, czego efektem jest album Sted. Może nawet w weekend napiszę i wrzucę jego recenzję, bo wydawnictwo to godne uwagi i warto powiedzieć o nim parę ciepłych słów.

A póki co wracam do Co noc... Niech ten kawałek zachęci was do sprawdzenia płyty, a niebędącym w temacie niech pokaże, że ci panowie to bez wątpienia ponadprzeciętne postacie na polskiej scenie muzycznej. Do dzieła!

4 komentarze:

  1. Straszny ostatnio hype na Stachurę jest, czy to dobrze to nie wiem bo na poezji się nie znam i nie lubię ale warszawiacy pewnie się cieszą, ale utwór całkiem ciekawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, czy hype? Nie zauważyłem takowego, ale może i faktycznie tak jest.

      Usuń
  2. Naj kawałek z całej płytki. I świetny na żywo. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Napisałem, że utwór całkiem ciekawy, zdecydowanie go nie doceniłem. Przy okazji podsumowania miałem okazję usłyszeć jeszcze raz i nie wiem kiedy się od niego uwolnię, nie prędko raczej.

    OdpowiedzUsuń