poniedziałek, 12 listopada 2012

ALBUM: Twin Shadow - Confess

Poniższy tekst ukaże się w gazetce festiwalowej Ars Cameralis, której wydanie planowane jest na 28 listopada.




Patrząc na rok narodzin Twin Shadowa (1983), wypada się zastanowić, czy jest on na pewno prawidłowy. Występujący pod tym pseudonimem George Lewis Jr. tworzy bowiem muzykę jakby żywcem wyjętą z lat 80. Drugim po mającym premierę przed dwoma laty albumie Forget dowodem na to jest tegoroczne wydawnictwo Amerykanina o nazwie Confess, które ujrzało światło dzienne w pierwszej połowie lipca.

Swój nowy krążek urodzony na Dominikanie Lewis wyprodukował tym razem w całości sam, co było zdecydowanie trafioną decyzją, bo muzyk to wielce utalentowany. Wyszło to płycie na dobre, bo jest ciekawsza i po prostu lepsza niż debiut. Imponuje tu przede wszystkim różnorodność pomysłów na aranżację utworów i dobór środków tworzących je. Twin Shadow więcej eksperymentuje, odważniej korzysta z gitary i przede wszystkim z syntezatorów. Do tego album jest zdecydowanie bardziej dynamiczny, a jego zawartość dużo bardziej chwytliwa, z szeregiem potencjalnych przebojów.

Confess to jedynie 10 utworów, ale – chciałoby się powiedzieć – jakich utworów. Mimo wspomnianej większej dynamiki muzyka artysty pozostała lekka, urokliwa i melancholijna, czyli zachowała to, co w niej bodaj najlepsze. Jej autor na czas nagrywania albumu odstawił wszelkie używki, mając dzięki temu zupełnie czysty umysł, co – jak sam przyznał – da się odczuć w muzyce na nowym krążku. I ciężko nie przyznać mu racji.

0 komentarze:

Prześlij komentarz