środa, 7 listopada 2012

ALBUM: Kids These Days - Traphouse Rock


Zbyt dobry album zbyt ciekawego kolektywu, by czegoś o nim nie napisać.

Kids These Days, młody (członkowie mają po 20-22 lata) septet z Chicago grający swobodną mieszankę hip-hopu, rocka, jazzu, soulu i bluesa, do niedawna mógł pochwalić się jedynie wydaną w zeszłym roku EP-ką Hard Times oraz m.in. absolutnie genialnym coverem Flashing Lights Kanyego Westa, o którym pisałem już na blogu, a warto też wspomnieć o ich koncercie na zeszłorocznej Lollapallozie i wspólnym występie na gali Rock and Roll Hall of Fame z Kidem Cudim oraz samym Georgem Clintonem. Tydzień temu miała jednak miejsce ważna data w historii zespołu, ponieważ poszerzył on swój dorobek o debiutancką płytę zatytułowaną Traphouse Rock. Jego główna siła tkwi w solidnym rapie, wspierających go męskim i damskim wokalu oraz brzmiących wybornie od pierwszej do ostatniej nuty dęciakach, które robią takie wrażenie, że muszę postawić je piedestale.

Album jest jedną wielką podróżą po muzycznej klasyce i znanych utworach, bo słychać tu m.in. motywy ze Smells Like Teen Spirit NirvanyWhere Is My Mind PixiesShe Said The PharcydeJust The Two Of Us Billa WithersaCreep RadioheadMy Body Is A Cage Arcade FireIt's A Man's Man's Man's World Jamesa Browna czy nieśmiertelny standard jazzowy Summertime George'a Gershwina, a i da się też wychwycić sample z Sour Times Portishead czy Survival Of The Fittest Mobb Deep. Przemycone i wplecione motywy są mniej lub bardziej subtelne i udane (na minus zdecydowanie Nirvana, chybiony to pomysł), ale ich rozległość idealnie oddaje charakter grupy, której otwartość gatunkowa jest największą zaletą i cechą rozpoznawczą.

Traphouse Rock z każdym następnym przesłuchaniem przekonuje mnie coraz bardziej, że może być on jednym z moich kandydatów do tytułu albumu roku. Jego autorzy piszą o sobie po prostu: We enjoy positive vibrations and dope music. Niby niewiele, ale wystarczająco dużo, by zawrzeć w tym całą esencję produkcji muzyki, którą się zapamiętuje i na którą ciężko nie zwrócić uwagi. W skali szkolnej mocna piątka.

PS Niesłychanie istotna rzecz – album jest do ściągnięcia za darmo ze strony KTD (kidsthesedaysband.com) lub z SoundCloudu grupy z możliwością odsłuchu pojedynczych numerów:

1 komentarz:

  1. Wykopalisk ciąg dalszy :) Z braku czasu odłożyłem odsłuch na później i... zapomniałem. Dzięki podsumowaniu roku przesłuchałem próbkę i album już wylądował na dysku :)

    OdpowiedzUsuń