wtorek, 23 października 2012

MOŻE I CHUJOWE, ALE LUBIĘ: Rusko - Thunder (feat. Bonnie McKee)

Brakowało mi tutaj takiego działu. Działu, do którego wrzucałbym utwory, których częstego słuchania nie jestem w stanie rozsądnie wytłumaczyć, bo sam mógłbym je określić jako ciężkostrawne z jakiegoś powodu, i w którym mógłbym też bez żenady umieszczać tracki, które są bardzo wątpliwej urody, ale od których trudno mi się uwolnić. Utwór poniżej jest bodaj tego flagowym przykładem, więc tę kategorię wpisów z powodzeniem można byłoby nazywać STREFĄ GRZMOTU, ale pozostańmy przy czymś prostszym i dobitniejszym, a niestety czuję się już odrobinę za staro, by parafrazująco nazwać ten dział CO JA SŁUCHAM?, co jednak idealnie oddałoby charakter tegoż miejsca.

**********

Nie od dziś Rusko jest jednym z moich ulubionych producentów w ogóle.

Potrafi odnaleźć się nie tylko w dubstepie, który oczywiście wciąż jest jego domeną, ale też odejść od niego swobodnie w inne rejony, eksperymentując coraz bardziej. Momentami nawet za bardzo, ale kto bogatemu zabroni ale zrzućmy to na karb chęci rozwijania się i spróbowania czegoś nowego. Widać to wyraźnie przede wszystkim na jego dwóch wydanych dotychczas solowych longplayach, O.M.G.! z 2010 r. i tegorocznego Songs, do których przekonanie się musiało mi zająć trochę czasu.

I tak przekonać się musiałem też do kawałka Thunder, i zastanawiam się, jak udało mi się to zrobić na tyle, że zacząłem go wręcz uwielbiać. No bo nie kojarzę, żebym przejawiał podobne uczucia wobec jakiegokolwiek innego utworu, który tak bardzo nadawałby się na imprezę w remizie. Nic to, że wszyscy, którym utwór ten włączyłem czy też podesłałem do niego linka, odsądzali mnie od czci i wiary. Muszę się z nimi zgodzić  Thunder może i jest chujowe, ale lubię.

Uważajcie na swoje uszy. Naprawdę.

4 komentarze:

  1. http://wd9.photoblog.pl/np5/201206/51/126419788.jpg

    OdpowiedzUsuń
  2. napiszę tak, coś w tym jest bo słucham tego kawałka już chyba trzeci raz dzisiaj i to w odstępach wielogodzinnych

    OdpowiedzUsuń
  3. kurde, ten utwór ma jednak fejm.

    OdpowiedzUsuń