poniedziałek, 2 kwietnia 2012

PODSUMOWANIE TYGODNIA

Tydzień temu bodaj po raz kolejny pominąłem podsumowanie, prawda? Mea culpa.

Wykonawcy minionych siedmiu dni:
Hilltop Hoods – powód jest prosty: wziąłem się za ich nowy album, Drinking From The Sun. Nie jest tak dobry jak poprzedni, The State Of Art, bodaj mój ulubiony hip-hopowy album ex aequo z nieśmiertelnym Licensed To Ill Beastie Boys, ale słucha się go z przyjemnością. No i na pewno lepiej z każdym następnym odsłuchem. Przy okazji utwierdziłem się po raz kolejny w przekonaniu, że jeśli chodzi o hip-hop, to nic nie stoi w moim rankingu wyżej.
Skrillex – bo to Skrillex. Ma tylu zwolenników, co hejterów, ale nikt nie zaprzeczy temu, że mało kto wykręca takie brzmienie, jak on. I takowe, w jego wykonaniu, chłonę garściami.

Koncertowo tydzień minął lepiej, niż mogłem się spodziewać. Ms. Dynamite dała w piątek wyborny koncert w Mega Clubie (z relacją mam zamiar ogarnąć się najpóźniej do środy wieczorem), a polscy funkowcy z Big Fat Mama dzień później w Katofonii wcale nie gorszy. O tym też może wspomnę parę słów.

Nie będę obiecywał podsumowania za tydzień (możliwy brak dostępu do sieci), ale zrobię, co w mojej mocy. Brak regularnych postów ma swoje wyraźne odbicie w liczbie codziennych wejść na bloga, a ta, przy systematyczności, wygląda z tygodnia na tydzień coraz lepiej.

0 komentarze:

Prześlij komentarz