środa, 14 marca 2012

WARTO: 2x Bakflip

Miałem wrzucić jeden kawałek, ale pomyślałem, że byłoby to niesprawiedliwe. Słuszne, ale niesprawiedliwe. Czemu?

Ponieważ drugi z tych kawałków kilka lat temu wręcz uwielbiałem, ale źle mi się kojarzy(-ł?) z powodu pewnych zdarzeń z przeszłości. Od tamtego czasu nie słuchałem go (łącznie z całym albumem) ani razu, specjalnie tego unikałem, ale chyba czas wymazać pewne demony z przeszłości, prawda?

Pierwszy utwór, który miał być początkowo sam, to Władza, błędnie w klipie nazwany jako Gdybym władzę miał. Usłyszycie go poniżej.


Pochodzi on z pierwszej płyty Bakflip, Ke Ke Ke, której zacząłem słuchać dopiero dzisiaj, po tym, jak zdobyłem ją za niecałą dyszkę (jak już wspominałem, kocham tego typu okazje). Zdążyłem dojść tylko do tracku nr 2, czyli właśnie Władzy, ale na nim się zatrzymałem. Nie szkodzi, że to jedynie drugi utwór, a ja go propsuję – odkąd prowadzę bloga, ni razu nie stwierdziłem, że coś wrzuciłem tu na wyrost, pod wpływem emocji. Jestem zbyt pewny swojej muzyki.

Drugi, zapomniany i odkurzony na potrzeby bloga utwór, to Szahid, pochodzący z 12 nędznych ludzi, drugiego albumu łódzkiej formacji. Dla mnie majstersztyk i kwintesencja Bakflipu. Odpowiednio budujący napięcie i przyspieszający (i przypiepszający) wtedy, kiedy trzeba.


Dziś ja jestem zamachowcem, więc płoń.

4 komentarze:

  1. Władza - Jan Wyga na wokalu, Michał Wiśniewski na featiring'u?

    OdpowiedzUsuń
  2. no, Michał jak za najlepszych lat

    OdpowiedzUsuń
  3. naprawdę zazdroszczę uporania się z demonami. i gratuluję. a bakflip to wiesz.

    OdpowiedzUsuń
  4. coś tam z frajerami w zdaniu?

    OdpowiedzUsuń