poniedziałek, 12 marca 2012

PODSUMOWANIE TYGODNIA

Tydzień temu po raz kolejny zabrakło podsumowania. Cóż, chyba czasem brak mi dyscypliny i systematyczności, a może po prostu mam wrażenie, że ten dział jest tu najmniej potrzebny i nie zawsze mam przez to motywację do pisania owych podsumowań. Nieważne.

Najczęściej słuchana trójka:
The Clash – zdecydowanie. W tym tygodniu może być zresztą podobnie, bo dalej mam cisk na tę muzykę, a i muszę sobie odświeżyć pozostałe albumy (w minionym tygodniu leciały głównie Combat Rock i London Calling).
Budka Suflera – za niecałą dyszkę kupiłem (kocham takie okazje) album Za ostatni grosz, i muszę przyznać, że dość często leciał na pętli. Ciężko jednak wchodzi podczas niedzielnej zamuły, nie polecam.
Ankh – głównie album Koncert akustyczny '94, z którego utwory brzmiały moim zdaniem równie dobrze, jak te z prądem. Wyłączając niektóre momenty z wokalem, który nie każdego musi przekonywać.

Prócz Selah Sue we Wrocławiu, z której relacja post niżej, zaliczyłem jeszcze w sobotę w Inq 1,5 godziny drum'n'bassów z żywych instrumentów podczas imprezy Dygresja w szarości. Był to jednak epizod, tym bardziej, że wejście miałem za free dzięki nałogowemu wygrywaczowi biletów, Karolowi Bez Fejsa, z którym nie musieliśmy przez to koniecznie zostawać dłużej, a i nie mieliśmy też na to ochoty. Dobrze się to oglądało, ale było jednostajnie i monotonnie w porównaniu do zwykłych setów. Ot, ciekawostka, którą fajnie było zobaczyć.

Rozpoczęty już tydzień zapowiada się muzycznie dość korzystnie, ciekawe, czy będę miał ochotę go podsumować.

0 komentarze:

Prześlij komentarz