poniedziałek, 20 lutego 2012

PODSUMOWANIE TYGODNIA

Mogło być lepiej, dużo lepiej. Po raz kolejny przeziębienie (chyba zacznę w końcu chodzić w czapce) pokrzyżowało część planów, i to w dość nieciekawy sposób.

Gwoli ścisłości, najczęściej słuchani:
Wu-Hae – przede wszystkim Ludzi masa, utwór, który mnie oczarował, ale też wiele innych, coby ich lepiej poznać przed koncertem.
Nuclear Vomit – dobry goregrind to jest to. Ciężka muzyka z odgłosami świni dodawała mi energii przez cały tydzień, polecam.
Trolley Snatcha – pisałem już TU w pozytywnych słowach o jego EP-ce, nie będę się więc powtarzać.

W piątek w towarzystwie Wiktorii zaliczyłem koncert w ramach Merry Crisis Tour 2012, czyli trasy koncertowej Wu-Hae promującej ich nowy album Merry Crisis And A Happy New Fear. Koncert muszę uznać za udany. Miałem lekkie obawy co do tego, jak nowohucianie będą brzmieć na żywo, ale wypadło bez zastrzeżeń. Było dość kameralnie, na pewno energicznie i na pewno z pasją. O supporcie, którym był zespół Aston Martini, nie mam się za bardzo jak wypowiedzieć, bo słyszałem tylko dwa średnio przypadające mi do gustu utwory.

W sobotę zaś miałem pojechać do Tychów na Spin Festival, gdzie miało być mniej więcej TAK, ale nie doszło to do skutku. Co prawda dostałem w piątek od lekarki bezwzględny zakaz wychodzenia z domu do momentu wtorkowej kontroli, ale czułem się praktycznie zdrowy, więc w myślach pokazałem jej gest Kozakiewicza i poszedłem na Wu-Hae, myśląc, że w sobotę mój stan będzie podobnie bliski wyśmienitemu. Niestety nie był. Zdecydowanie nie nadawałem się na taki wyjazd i kilka godzin drum'n'bassowych bansów. Boli szczególnie to, że miałem już kupiony bilet, który przepadł. I to już druga taka sytuacja w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Następnym razem dwa razy się zastanowię, zanim zdecyduję się na kupno biletu w przedsprzedaży, gdy nie jest to naprawdę konieczne.

3 komentarze:

  1. 1. aston martini - co za pedały, to już ustaliliśmy, wyraziłeś się o nich, miast mocno i dosadnie, ogólnikowo i gładko. krytykowi nie przystoi.
    2. pisze się bałnsy (ja z poradni językowej)
    3. dziękuję za wspominkę o mnie. fani walą drzwiami i oknami :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Żałuj kolego ;] w Tychach było grubo oto dowody ;]
    http://www.youtube.com/watch?v=lQOV_xaYO6A
    http://butlon.blogspot.com/2012/02/underground-spin-fest-camo-krooked-sect.html

    p.s. a tak poważnie to cóż zrobić gdy zdrowie szwankuje, lepiej czasem odpuścić. pozdro

    OdpowiedzUsuń
  3. żałuję, żałuję, nawet i bez dowodów ;) pozdr.

    OdpowiedzUsuń