czwartek, 9 lutego 2012

KILKA SŁÓW O: Big Fat Mama

Postanowiłem skrobnąć taką notkę, bo przeczytałem wczoraj z nieukrywaną, wielką radością, że Big Fat Mama zagra 31 marca w Katofonii. "Że kto!?" – zapyta być może większość z was.

Big Fat Mama to szczeciński zespół funkowy, wyraźnie inspirujący się m.in. dorobkiem George'a Clintona oraz Sly & The Family Stone. Prócz oczywistej funkowej i p-funkowej energii, która jest tu na najwyższym poziomie, mamy tu do czynienia z ogromną dawką humoru i luzu, co słychać w tekstach aż nadto. Dla mnie jest to absolutny fenomen i jedno z najbardziej pozytywnych zjawisk na polskiej scenie muzycznej, niestety jednak nie jest o nich tak głośno, jak być powinno, i to pomimo tego, że wystąpili oni w 2009 r. na Woodstocku. Na dużej scenie.

Znajdźcie w sieci ich kawałki, posłuchajcie, kupcie płytę, chodźcie na koncerty i przekazujcie dalej. To jest zespół, który zasługuje na rozgłos i na to, żeby stać się wielkim. Wielkim dla szerszej publiki, bo dla mnie już jest.

Na zachętę filmik z jednego z koncertów:

So play that funky music, white boy.

0 komentarze:

Prześlij komentarz