poniedziałek, 30 stycznia 2012

PODSUMOWANIE TYGODNIA

Najczęściej słuchani:
The Lunatics – poznałem ich nie inaczej, jak dzięki utworowi Zegar tyka, nagranemu razem z Tym Typem Mesem na jego ostatni album Kandydaci na szaleńców. I wreszcie znalazłem jakiś polski punk rock prócz The Analogs, który potrafię przyswajać w dużych ilościach. Piszę to jednak tylko na podstawie drugiego z trzech albumów, Świętych i grzeszników, bo tylko tego póki co słuchałem, jednak wkrótce zabiorę się też za zeszłoroczny Tu i teraz, bo po fragmentach utworów słyszę, że też mi się może spodobać. Tylko czemu, na miłość boską, muszą grać za niedługo koncert w moim mieście na imprezie dla kinder punków Odjazdach, które są jedną z ostatnich imprez, na które bym poszedł?
Chase & Status – bardzo możliwe, że wiele będzie tygodni, kiedy ten duet się tu znajdzie. Cały czas odkrywam nowe bangery, co chwilę znajduję kawałki okazujące się lepsze od moich poprzednich ulubionych, więc kto nie zna, ten cipa kolejny raz zachęcam: sprawdźcie to!
Dubioza Kolektiv – w oczekiwaniu na wielkie wydarzenie, jakim miał być (i był) lubelski koncert moich ulubieńców z Bośni i Hercegowiny, nie mogło ich tu zabraknąć.

Koncertowo tydzień perfekcyjny. O piątkowej Dubiozie Kolektiv mogę mówić w samych superlatywach, co zresztą będzie miało swoje odzwierciedlenie w relacji, którą wkrótce umieszczę na blogu, sobota zaś też bardzo udana, bo byłem po raz czwarty już w Korbie na Clitoris, których fanem jestem od samego początku, i był to bez wątpienia najlepszy ich koncert w tym miejscu, różnica była naprawdę spora.

Jedno jest pewne – jeszcze nie ochłonąłem po minionym tygodniu.

1 komentarz: