czwartek, 26 stycznia 2012

CO PRZEDE MNĄ: Dubioza Kolektiv (Klub Graffiti, Lublin, 27.01.2012)


Nic niespodziewanego się na szczęście nie wydarzyło, więc z pełnym spokojem i jeszcze większym oczekiwaniem mogę jechać jutro do Lublina na Dubiozę Kolektiv. A właściwie do Lublina i na Dubiozę Kolektiv, bo koncert to jeden punkt wyjazdu, drugi to korzystanie z uroków miasta, czego pominąć nie mogę, bo zakochałem się w Lublinie właściwie już od pierwszych chwil.

Bardzo szybko minęły te dwa miesiące, odkąd przeczytałem newsa o ich planowanych koncertach w Polsce. W międzyczasie poznałem ich nowy album Wild Wild East, który, owszem, jest udany, ale najmniej mi się podoba spośród całej dyskografii. Nic to jednak, bo to Dubioza Kolektiv – nawet mój najmniej ulubiony ich album jest przeze mnie lubiany.

Mimo że styczeń wciąż trwa, to i tak jest to mój najbardziej oczekiwany koncert tego roku (a na oku mam już ładne kilkadziesiąt innych). Co więcej, mogę założyć się o zgolenie brody jestem prawie pewien, że znajdzie się on na pierwszym miejscu w moim rocznym podsumowaniu eventów.

Możliwe, że jeśli będę rozsądnie dysponował pieniędzmi w ten weekend, to pokuszę się o wyjazd do Warszawy dwa dni później na ich kolejny koncert. Bo w końcu za kim mam jeździć po Polsce, jak nie za Dubiozą?

PS Supportem będzie zespół ComeYah. Dziwni jacyś, nie podoba mi się to to.

0 komentarze:

Prześlij komentarz