poniedziałek, 31 grudnia 2012

WARTO: Kasabian - Fire

Pobudka!

Fire leci u mnie na pętli właściwie od samego rana, co w połączeniu ze słońcem, które mocno świeci, odkąd wstałem półtorej godziny temu, daje mi energię na cały dzień. Aż wszystko mi się chce.

A tak swoją drogą ten kawałek to naprawdę niezły sztos.

niedziela, 30 grudnia 2012

PODSUMOWANIE ROKU: 30 najlepszych wykonawców poznanych w 2012 r. (3/3)

No to czas na finisz i czołową dziesiątkę.

Podobnie jak w zeszłym roku, tak i w tym wykonawca z pierwszego miejsca był poza konkurencją. Zdecydowanie ułatwia to robotę, bo największy problem zostaje rozwiązany już na starcie.

Poznajcie najlepszych.

piątek, 28 grudnia 2012

PODSUMOWANIE ROKU: 30 najlepszych wykonawców poznanych w 2012 r. (2/3)

Bez zbędnego wprowadzenia - druga część rankingu, miejsca 20-11.

czwartek, 27 grudnia 2012

PODSUMOWANIE ROKU: 30 najlepszych wykonawców poznanych w 2012 r. (1/3)

Ostatni etap podsumowań 2012 r. Lista rankingowa, najtrudniejsza do ułożenia, z wielką liczbą dylematów. Wierzę jednak, że koniec końców udało mi się ustalić właściwą kolejność.

wtorek, 25 grudnia 2012

WARTO: Ptaki - Krystyna

Warszawski duet diggersko-didżejsko-producencki Ptaki wziął na warsztat jeden z utworów Krystyny Prońko i oprawił go w nową, robiąca wrażenie ramkę. Zwróćcie między innymi uwagę na to, jaki klimat tworzy linia basu. Genialne.

poniedziałek, 24 grudnia 2012

PODSUMOWANIE ROKU: Najlepsze koncerty 2012 r.

Drugie z trzech moich rocznych podsumowań. Miałem w tym miejscu napisać jeszcze, że "będące kolejnym wprowadzeniem do tego głównego, najważniejszego, kilkuczęściowego – rankingu najlepszych wykonawców poznanych w 2012 r.", ale chwilę później zacząłem się zastanawiać, czy rzeczywiście jest ono najważniejsze? Na pewno dla mnie najciekawsze, lecz obecnie już skłaniam się ku postawieniu na równi wszystkich trzech list.

piątek, 21 grudnia 2012

PODSUMOWANIE ROKU: 100 ulubionych albumów w 2012 r.

Pierwsze roczne podsumowanie. I zarazem najłatwiejsze do zrobienia, bo nie jest to ranking, tylko zwykła, alfabetycznie ułożona lista. Początkowo miała mieć ona 50 pozycji, ale przy wpisywaniu kandydujących tytułów okazało się, że jest ich po prostu zbyt dużo, a były na tyle mocnymi pozycjami, że nie mogłem się ich pozbyć. Zbyt duża może wydawać się więc też i sama setka, ale jest to z pewnością adekwatna liczba do całości, biorąc pod uwagę fakt, że albumów w tym roku przesłuchałem pewnie jakieś 700-800.

środa, 19 grudnia 2012

ALBUM: Funky Carnivale - EP


niedziela, 16 grudnia 2012

WARTO: Flume - Holdin On

Moje niedawne odkrycie.

Flume to 19-latek z Sydney, który powinien coraz śmielej kroczyć po scenie beats, new beats czy jak kto tam woli to nazywać. Potencjał ma z pewnością spory, czego doskonałym przykładem jest banger Holdin On.

sobota, 15 grudnia 2012

WARTO: Skubas - Linoskoczek

Choroba zazwyczaj nie sprzyja regularnym wpisom, ale to już jej końcówka, więc powinno być tylko lepiej.

**********

Skubas to nikt inny jak ex-Sqbass, który współpracował m.in. ze Smolikiem czy Fiszem i Emade, ale także z hip-hopowym składem Rasmentalism, w którego kawałku Nie ma Boga w lustrach odpowiedzialny był za refren, a dzięki któremu poznałem tego wokalistę.

wtorek, 11 grudnia 2012

ALBUM: Gomor - Apocalyptic Rise


sobota, 8 grudnia 2012

WARTO: Florence + The Machine & Dizzee Rascal – You've Got The Dirtee Love (Live At The Brit Awards 2010)

ZAWSZE mam ciarki, jak słyszę ten kawałek.

Dizzee Rascal. Charakterystyczna osoba z charakterystycznym głosem. Zwariowany i wzbudzający sympatię.

Florence Welch. Niezwykle utalentowana artystka, prawdopodobnie najpiękniejszy damski głos na świecie. Mnie w każdym razie NIKT nie wmówi, że jest inaczej.

piątek, 7 grudnia 2012

WARTO: Pezet x JIMEK - Nie muszę wracać

Bit taki, że klękajcie narody. Nie wiem, czy nie najlepszy polski, jaki słyszałem w tym roku. Jego autorem jest JIMEK, czyli Radzimir Dębski, syn samego Krzesimira Dębskiego, którego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Talentu i swobody w tworzeniu odmówić mu nie można, bo po tym, jak wygrał konkurs na remix kawałka Beyoncé, który przemielił na rytmy elektroniczne, teraz spod jego rąk wyszło klasyczne biciwo inspirowane Still D.R.E i chyba też Opposite Of Adults (choć to być może zbyt naciągana teoria).

środa, 5 grudnia 2012

WARTO: CharlieRED - Kansas

Kocham takie neo-soulowe propozycje.

Kansas to singiel z wydanej wczoraj EP-ki Religion duetu CharlieRED, złożonego z wokalisty Rockiego Evansa oraz producenta Cobaine'a Ivory'ego, i jak na tego typu klimaty jest absolutnie wybijający się.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

RELACJA: Krótkie koncertowe podsumowanie tygodnia


Miniony tydzień obfitował w aż cztery wydarzenia muzyczne i pod tym względem bez wątpienia się udał. Nie w stu procentach, ale się udał.

sobota, 1 grudnia 2012

czwartek, 29 listopada 2012

WARTO: Babu Król - Co noc...

Nie opadły mi jeszcze emocje po usłyszeniu tego utworu kilka godzin temu, leci nieprzerwanie na repeacie.

środa, 28 listopada 2012

WARTO: André Obin - Lemondrop (18 Carat Affair Remix)

Dzień upływa bardzo spokojnie, odrobinę leniwie, no i przede wszystkim pod kątem głównie chillwave'u, który chłonę dziś bez ograniczeń.

wtorek, 27 listopada 2012

ALBUM: Ebola Cereal - Mapping The Unknown EP


sobota, 24 listopada 2012

WARTO: Deuter - Piosenka o mojej generacji

To jest dopiero punk rock z generacją w nazwie, a nie jakaś tam Twoja generacja Pidżamy Porno.

czwartek, 22 listopada 2012

CO PRZEDE MNĄ: Luxtorpeda (Mega Club, Katowice, 22.11.2012)

Początkowo hejtowałem Luxtorpedę, a dziś z wielką ochotą i wielkimi nadziejami udaję się na jej koncert.

wtorek, 20 listopada 2012

Nowy rozdział

Zmiany były nieuchronne. I bardzo dobrze.

Blog idzie w kierunku profesjonalizmu, a Trencztown w założeniu ma stać się marką. Na to oczywiście potrzeba wiele czasu, ale przyświeca mi jeden cel – stały rozwój. Wiąże się z tym poświęcenie temu miejscu jeszcze większej części siebie, ale do tego właśnie będę dążył.

Niech ten nowy rozdział zostanie napisany po mojej myśli najlepiej z wami jako obserwatorami tego wydarzenia, dlatego też zapraszam na Facebooka: http://www.facebook.com/Trencztown.

czwartek, 15 listopada 2012

Trencztown obchodzi pierwsze urodziny

Kalendarz nie kłamie – minął dokładnie rok od założenia tego bloga. Nie mam bladego pojęcia, kiedy ten czas przeleciał.

Oczywisty jest fakt, że nie wiedziałem, jak to się potoczy. Czy będę w tym widział sens, czy będę miał motywację, lecz może przede wszystkim – czy będę miał na to pomysł. Okazało się ku mojemu zdziwieniu, że wyszło lepiej niż przypuszczałem, ani razu bowiem, ani przez sekundę nie myślałem o zaprzestaniu prowadzenia Trencztownu.

Przeglądając niedawno wszystkie swoje wpisy i poprawiając je nieznacznie pod kątem edytorskim, zauważyłem, jak bardzo niedoskonały był mój styl i że powinno mi być głupio z powodu wielu zdań, akapitów czy całych postów. I jest mi głupio. Z drugiej strony patrzę jednak z radością na to, jak ów styl się poprawił i że mam świadomość, jakich błędów nie popełniać. A te wszystkie stare niedoskonałości zostaną. Niech będą dowodem na ewolucję.

Ciekawostka: poprzedni wpis był wpisem nr 200. Mogło ich być zdecydowanie więcej, ale to chyba i tak wcale nie najgorzej jak na 365 dni. Chciałbym odważnie założyć, że w ciągu kolejnego roku będzie ich przynajmniej solidne 300, ale zdaję sobie sprawę, że to może być trudne. Trudne, lecz wykonalne.

Do tej pory zmian było niewiele. Oprócz dwóch modyfikacji szablonu (z perspektywy czasu stwierdzam z przykrością, że najlepszy był bodaj pierwszy, najbardziej minimalistyczny) i całej otoczki dodałem jedynie dwa widgety dotyczące śledzenia wpisów, wyjustowałem wszystkie akapity (głupio, że wcześniej o tym nie myślałem), przestałem też być Sajklonem, a stałem się Maciejem Trenczkiem, bo jakże to bardziej rozsądne i czytelne przy spojrzeniu na nazwę bloga.

Wkrótce jednak sporo nowości:
– szablon, układ strony, czcionka i kolory zbrzydły mi na tyle, że nie mogę już na nie patrzeć. Potrzeba tu świeżości, bo od jakiegoś czasu aż mi wstyd pokazywać tego bloga;
– potrzeba tu też loga i headera z prawdziwego zdarzenia. Te, mam nadzieję, wkrótce;
– promocja, człowieku. Nie zaprzątałem sobie nią dotychczas głowy, teraz na nią zdecydowanie postawię;
– kilka innych drobnych korekt i usprawnień wejdzie w życie, a do tego cyklicznie będą dochodzić kolejne. Bo stawiam na nieustanny rozwój. Stawiam na nieustanne zmiany. Stawiam na profesjonalność.

Wytrzymajcie jeszcze trochę z tą brzydotą na Trencztownie. Będzie warto.

wtorek, 13 listopada 2012

WARTO: Emeli Sandé - Daddy (Fred V & Grafix Remix)

Dawno tu nie było drumów, co?

poniedziałek, 12 listopada 2012

ALBUM: Twin Shadow - Confess

Poniższy tekst ukaże się w gazetce festiwalowej Ars Cameralis, której wydanie planowane jest na 28 listopada.



niedziela, 11 listopada 2012

RELACJA: Twin Shadow @ Ars Cameralis (Jazz Club Hipnoza, Katowice, 8.11.2012)

Poniższy tekst ukaże się w gazetce festiwalowej Ars Cameralis, której wydanie planowane jest na 28 listopada.

sobota, 10 listopada 2012

WARTO: Toro y Moi - Minors

To jedna z tych sytuacji, kiedy umysł ni stąd ni zowąd przywołuje w pamięci kilka sekund danego utworu, które następnie wbijają się w głowę na dobre.

środa, 7 listopada 2012

ALBUM: Kids These Days - Traphouse Rock


sobota, 3 listopada 2012

WARTO: No Doubt - Push And Shove (feat. Busy Signal & Major Lazer)

Przyznaję się bez bicia  No Doubt znałem do tej pory głównie z Don't Speak i innych radiowych hitów.

piątek, 2 listopada 2012

WARTO: Terranova - Bombing Bastards (feat. Tricky)

Moja miłość od pierwszego przesłuchania. Przesłuchania dopiero po miesiącu od otrzymania maila z tym kawałkiem, co wydaje się jednak niczym przy około 13 latach od wydania albumu Close The Door.

środa, 31 października 2012

KILKA SŁÓW O: Popkiller Młode Wilki 2012

Trwa druga edycja akcji Popkiller Młode Wilki, mającej na celu wypromowanie raperów (choć nie tylko raperów, o czym niżej) w zdecydowanej większości mniej znanych, ale zasługujących na rozgłos.

poniedziałek, 29 października 2012

RELACJA: RIFF&FLOW vol. 1: Rapcore Night (Leśniczówka, Chorzów, 26.10.2012)

Trencztownowy koncertowy weekend zaczął się w piątek od mocnego rapcore'owego uderzenia, które zapewniły cztery kapele: Ludwik, Tu-100, Pataconez i Organized Noiz podczas pierwszej odsłony imprezy RIFF&FLOW. Wygrana wejściówka wygraną wejściówką, jednak moja obecność tam i tak była pewna od jakiegoś czasu. No, plany mogły się jedynie zmienić w przypadku wygrania biletu na Balkan Beat Box w Krakowie.

wtorek, 23 października 2012

MOŻE I CHUJOWE, ALE LUBIĘ: Rusko - Thunder (feat. Bonnie McKee)

Brakowało mi tutaj takiego działu. Działu, do którego wrzucałbym utwory, których częstego słuchania nie jestem w stanie rozsądnie wytłumaczyć, bo sam mógłbym je określić jako ciężkostrawne z jakiegoś powodu, i w którym mógłbym też bez żenady umieszczać tracki, które są bardzo wątpliwej urody, ale od których trudno mi się uwolnić. Utwór poniżej jest bodaj tego flagowym przykładem, więc tę kategorię wpisów z powodzeniem można byłoby nazywać STREFĄ GRZMOTU, ale pozostańmy przy czymś prostszym i dobitniejszym, a niestety czuję się już odrobinę za staro, by parafrazująco nazwać ten dział CO JA SŁUCHAM?, co jednak idealnie oddałoby charakter tegoż miejsca.

**********

Nie od dziś Rusko jest jednym z moich ulubionych producentów w ogóle.

sobota, 20 października 2012

CO PRZEDE MNĄ: Miuosh - Prosto przed siebie (Katowice, 20.10.2012)


Dziś moje nastawienie jest już inne niż w przypadku wczorajszej imprezy w Zabrzu, bo z wielkimi nadziejami czekam na rozpoczynający się za parę chwil w Mega Clubie koncert Miuosha, Bisza, Joki i innych, których nazwy przeczytacie sobie na plakacie.

piątek, 19 października 2012

CO PRZEDE MNĄ: Rap Meethink Zabrze (CK Wiatrak, Zabrze, 19.10.2012)


Lineup taki, że imprezę tę spokojnie można nazwać alternatywnym dla Śląskiego Rap Festivalu świętem hip-hopu na Śląsku.

wtorek, 16 października 2012

RELACJA: Ensiferum (Mega Club, Katowice, 11.10.2012)

Pisałem post niżej, w zapowiedzi, że koncert Ensiferum był dla mnie swego rodzaju przypomnieniem sobie lat młod(sz)ych, kiedy byłem wielce zafascynowany twórczością Finów. Minęło trochę od tamtego czasu, nie śledziłem już później dokładnie ich dokonań, jednak nie okazało się to w niczym przeszkodą.

czwartek, 11 października 2012

CO PRZEDE MNĄ: Bearers Of The Sword Tour 2012 (Mega Club, Katowice, 11.10.2012)


środa, 10 października 2012

WARTO: Two Fingers - Two Fingers Mix (From ISAM Live)

Nowy album Two Fingers Stunt Rhythms leży już na dysku i czeka na przesłuchanie, lecz póki co katuję wypuszczony 5 dni temu przez duet Amon TobinDoubleclick 22-minutowy mix.

wtorek, 2 października 2012

WARTO: Metro - Ręka, noga, mózg na ścianie (feat. Polskie Karate)

Poprzednim postem, w którym pisałem, że mimo braku czasu i tak jest nieźle pod względem regularności, sprowadziłem chyba klątwę, bo przez kolejne 6 dni nie umiałem się zabrać za napisanie czegokolwiek, chociażby krótkiej notki o tym, co przede mną (a działo się trochę, w sobotę najpierw Bracia Figo Fagot, a potem Face The Music z Mt Eden na czele, kilka godzin temu zaś Max Klezmer Band). Pamiętacie jeszcze w ogóle o tym blogu? :)

**********

Kozackie funki wyrastają na polskiej ziemi.

środa, 26 września 2012

WARTO: Paul Kalkbrenner - Aaron

Dość gorący obecnie okres w moim życiu sprawia, że mało czasu mam ostatnio na zajmowanie się blogiem, jednak regularne posty co dwa dni to i tak niezły wynik. Stan ten potrwa jeszcze tydzień, góra dwa tygodnie, potem zaś powrót do normalności będzie szedł w parze z przygotowaniami do sporych zmian w tym miejscu – bo zmiany są dobre. O tym jednak wkrótce.

**********

W kolejnej odsłonie WARTO kawałek z wyprodukowanego przez Paula Kalkbrennera soundtracku do filmu Berlin Calling, w którym Niemiec zagrał zresztą główną rolę.

poniedziałek, 24 września 2012

WARTO: Kubix - Whisper

No i znalazłem kolejny kawałek drumowy, któremu bez wahania mogę przyznać maksymalną notę.

sobota, 22 września 2012

CO PRZEDE MNĄ: NoMeansNo + The Abstinents (Kinoteatr Rialto, Katowice, 22.09.2012)


Nie wiem, czy to przypadkiem nie mój pierwszy raz, kiedy idę na koncert dla supportu, a nie głównej gwiazdy.

czwartek, 20 września 2012

WARTO: Pearl Jam - Got Some

Utwór, który dziś zapętlam, czyli Pearl Jam AD 2009 mający, wbrew pozorom, wiele do zaoferowania, czego nie zmieni opinia grunge'owych truskuli żałujących, że stare już nie wróci, a głos Eddiego już nigdy nie będzie taki sam.

wtorek, 18 września 2012

WARTO: BlueInTheFace - Pillow Fight

W poprzednim poście pochwaliłem Finów z BlueInTheFace, którzy w ubiegłą środę zagrali w krakowskiej Kawiarni Naukowej (KLIK!), warto jednak, żebym pokazał też, dlaczego.

niedziela, 16 września 2012

RELACJA: Koncertowe podsumowanie tygodnia

Trzy wydarzenia muzyczne w tym tygodniu za mną, o każdym trudno byłoby napisać dłuższą notkę, a warto coś o nich powiedzieć, sensowne więc wydaje się złożenie tego w jeden wpis. No, to zapraszam do czytania.

sobota, 15 września 2012

CO PRZEDE MNĄ: Golden Vision - Siła Transkolektywu (Huta Uthemanna, Katowice, 15.09.2012)


Trzy sceny, ponad 20 wykonawców, prawie żadnego nie znam, a w ferworze dnia nie miałem nawet czasu sprawdzić, kto co gra i na co warto pójść.

piątek, 14 września 2012

CO PRZEDE MNĄ: Warning! Dubstep inside! #003 (Underground Pub, Tychy, 14.09.2012)


Jeszcze nie ochłonąłem ani po środowym, ani po niedoszłym wczorajszym koncercie The World/Inferno Friendship Society.

czwartek, 13 września 2012

CO MNIE OMINIE: The World/Inferno Friendship Society (Spółdzielnia CDQ, Warszawa, 13.09.2012)

Krakowski koncert już za mną, w przeciągu kilku najbliższych dni napiszę o nim parę słów, tymczasem ominie mnie dzisiejsze show World/Inferno (z supportami w postaci Mirażu, BlueInTheFace i Ozzmond) w Warszawie.

środa, 12 września 2012

CO PRZEDE MNĄ: The World/Inferno Friendship Society, Or, BlueInTheFace, Ozzmond, Andrea Rottin, Odeur de Violettes (Kawiarnia Naukowa, Kraków, 12.09.2012)


Po ponad miesiącu przerwy bez koncertów/imprez muzycznych czas w końcu powrócić do świata żywych. I to od razu na 4-dniowy maraton.

poniedziałek, 10 września 2012

WARTO: Gooral - Pod jaworem (Scapegoat)

Po znakomicie przyjętym Ethno Elektro musiał nadejść czas na wydanie przez Goorala drugiego albumu.

sobota, 8 września 2012

ALBUM: The Abstinents - Punk Not Drunk


piątek, 7 września 2012

WARTO: Hooch - Anagapesis

Wrzucałem już na bloga inny kawałek Hoocha, Hesperus, jednak wypuszczony przez niego ok. miesiąc temu Anagapesis, mimo że całkiem podobny, jest jeszcze ładniejszy, jeszcze lżejszy, jeszcze bardziej emocjonalny. To właśnie Hooch.

środa, 5 września 2012

WARTO: Ta-ku - Cross My Heart

Fenomenalny instrumental będący jednym z hołdów złożonych J Dilli przez Ta-ku.

wtorek, 4 września 2012

WARTO: SOFA - Ona movie

SOFA, dla mnie jeden z ciekawszych polskich intergatunkowych zespołów, może i przekombinowała z eksperymentowaniem na ostatnim albumie, ale posiada też w swoim dorobku starsze utwory, do których zawsze chętnie się wraca.

poniedziałek, 3 września 2012

WARTO: DJ Fresh - The Power (feat. Dizzee Rascal)

UWAGA, BANGER.

sobota, 1 września 2012

ALBUM: Andrzej Grabowski - Mam prawo... czasami... banalnie


czwartek, 30 sierpnia 2012

WARTO: Robot Koch - Hard To Find

Dzisiejszy dzień muzycznie upłynął mi głównie pod znakiem tego kawałka, który przebił chyba wszystko, co wrzucałem na bloga w sierpniu, dlatego z czystym sumieniem mogę mu nadać tytuł odkrycia miesiąca.

środa, 29 sierpnia 2012

ALBUM: Rita Ora - Ora


poniedziałek, 27 sierpnia 2012

WARTO: J.Viewz - Salty Air (feat. Noa Lembersky)

Kawałek tak pięknie wakacyjny, że słuchając go, rośnie tylko we mnie żal, że te zbliżają się ku końcowi.

niedziela, 26 sierpnia 2012

SAMPLE: Ten Typ Mes vs. Roger Chapman

Nie moje odkrycie, właściwie to niczyje odkrycie, ale warto odnotować fakt, że znany już jest sampel z Otwarcia Mesa.

sobota, 25 sierpnia 2012

WARTO: Aya RL - Księżycowy krok

Uczyniłem kolejny krok do przodu i z nową falą jestem coraz mniej na bakier, poznając tym razem Ayę RL, a przede wszystkim Księżycowy krok – dość leciwy, bo 28-letni, ale wciąż ze wszech miar znakomity utwór.

piątek, 24 sierpnia 2012

CO MNIE OMINIE: Tauron Nowa Muzyka Festival 2012 (Dolina Trzech Stawów, Katowice, 23-26.08.2012)


Stało się coś, co wydawało się niemożliwe – nie idę w tym roku na Taurona, który od 3 lat jest pozycją obowiązkową w moim rozkładzie festiwalowym.

środa, 22 sierpnia 2012

WARTO: Public Enemy - Harder Than You Think

Kawałek, powiedziałbym, lekki i niezobowiązujący, no i nadto słoneczny.

niedziela, 19 sierpnia 2012

RELACJA: Przystanek Woodstock (Kostrzyn nad Odrą, 2-4.08.2012) - dzień trzeci + podsumowanie


Mniejsze lub większe sprawy spowodowały, że dopiero teraz znalazłem dłuższą chwilę na zajęcie się blogiem (aż mi głupio, że został tak zaniedbany), dlatego z ponadtygodniową przerwa, ale w końcu jest – wpis o trzecim, ostatnim dniu Woodstocku.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

środa, 8 sierpnia 2012

RELACJA: Przystanek Woodstock (Kostrzyn nad Odrą, 2-4.08.2012) - dzień drugi


Późny przyjazd w czwartek sprawił, że na pierwszym koncercie wylądowałem dopiero o 19:40. Następnego dnia jednak, będąc na nogach już przed 10, może nie w pełni wypoczęty, ale na siłach, by przeżyć kolejne piękne woodstockowe momenty, mogłem bez żadnego problemu uczestniczyć w muzycznych wydarzeniach już od samego początku. Taki zresztą był mój plan na ten festiwal, co udało mi się minimum dobrze.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

RELACJA: Przystanek Woodstock (Kostrzyn nad Odrą, 2-4.08.2012) - dzień pierwszy

Swój plan na Przystanek Woodstock – stuprocentowe skupienie się na koncertach – zrealizowałem na tyle, na ile mogłem. Idealistycznie myślałem, że będę na tych pięciu koncertach dziennie, jednak rzeczywistość to zweryfikowała – jest to trudne do wykonania zadanie. Więcej o tym za kilka dni w podsumowaniu, tymczasem dziś krótki opis pierwszego dnia i koncertów odbywających się na dużej scenie.

czwartek, 2 sierpnia 2012

CO PRZEDE MNĄ: Przystanek Woodstock (Kostrzyn nad Odrą, 2-4.08.2012)


Tegoroczny Woodstock jest dla mnie wyjątkowy pod względem line-upu.

środa, 1 sierpnia 2012

WARTO: Metrik - Freefall (feat. Reija Lee)

Jedno przesłuchanie i pewność, że będą kolejne i że trzeba się tym podzielić.

wtorek, 31 lipca 2012

WARTO: Kosheen - Pride

Pociąga mnie niesamowicie psychodelia w tym utworze. I wokal Sian Evans.

KRÓTKIE PODSUMOWANIE: Audioriver (Płock, 27-29.07.2012)

Pisałem, że wątpliwa jest relacja z Audiorivera, co w sumie się zgadza, bo notka ta ma charakter bardziej podsumowania niż właśnie relacji. Zrezygnowałem nawet z umieszczenia filmików, które niczym ziarna oddzielone od plew były już wybrane i przygotowane. Skoro jednak posumowanie krótkie, to i długość wpisu krótka.

piątek, 27 lipca 2012

CO PRZEDE MNĄ: Audioriver (Płock, 27-29.07.2012)


Trochę beka, bo znam tylko bodaj dwunastu czy trzynastu wykonawców z ok. 60.

czwartek, 26 lipca 2012

WARTO: Cody ChesnuTT - That's Still Mama

Gość znany mi był do tej pory jedynie z featuringu w bezbłędnym The Seed (2.0) Rootsów.

środa, 25 lipca 2012

ALBUM: Justice - A Cross The Universe


poniedziałek, 23 lipca 2012

ZAWÓD: Justice - Audio, Video, Dance


niedziela, 22 lipca 2012

WARTO: Rudimental - Feel The Love (feat. John Newman)

Gdyby nie przypadkowo słuchany RMF MAXXX, być może długo jeszcze nie wiedziałbym o istnieniu tego kawałka.

sobota, 21 lipca 2012

WARTO: Galus - Futura

Kawałek usłyszałem po raz pierwszy jakieś 2 tygodnie temu i spokojnie go sobie dawkowałem, ale dzisiaj już leci powtórzony niezliczony raz.

czwartek, 19 lipca 2012

RELACJA: Heineken Open'er Festival 2012 (Gdynia, 4-7.07.2012) - dzień trzeci

No i spóźniłem się z wrzuceniem tej relacji o trzy kwadranse, bo tyle jest już po północy, jednak, mówiąc krótko, z różnych powodów dzień ten nie należał do najszczęśliwszych, nie miałem prawa wyrobić się w czasie.

Relacja z dnia zerowego Heineken Open'er Festivalu 2012

niedziela, 15 lipca 2012

WARTO: Pezet - Miejski Sound (J&B City Remix)

Niecały rok temu Pezet ogłosił akcję konkursową o nazwie City Remix, w ramach której każdy mógł dowolnym urządzeniem nagrać adekwatny do danego, wyznaczonego przez rapera zadania "sampel" miejski (dźwięk autobusu, pociągu, domofonu etc.) do nowego utworu, w którym najciekawsze spośród owych sampli miały zostać wykorzystane.

sobota, 14 lipca 2012

RELACJA: Heineken Open'er Festival 2012 (Gdynia, 4-7.07.2012) - dzień pierwszy

Tak, wiem, relacja z pierwszego dnia miała być najpóźniej wczoraj, ale różne sprawy spowodowały, że potrzebowałem na to jeszcze mniej więcej dobę. No a skoro tekst już jest, to nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić do jego przeczytania.



czwartek, 12 lipca 2012

WARTO: Ellie Goulding - Hanging On (feat. Tinie Tempah)

Świeża sprawa, bo numer ten ukazał się wczoraj.

środa, 11 lipca 2012

RELACJA: Heineken Open'er Festival 2012 (Gdynia, 4-7.07.2012) - dzień zerowy

Głowiłem się dość, czy zacząć opis moich wrażeń z tegorocznego Heineken Open'er Festivalu bezpośrednio od pierwszego dnia, czy też cofnąć się o dobę wcześniej, kiedy również nie zabrakło muzycznych atrakcji, skromnych, ale jednak atrakcji, zapewnionych przez Red Bull Tourbus Before Party. I zdecydowałem się jednak podjąć ten temat.

poniedziałek, 9 lipca 2012

WARTO: Vato Gonzalez - Badman Riddim (Jump) (feat. Foreign Beggars)

Jutro lub w środę zacznę relację z Open'era dzień po dniu, tymczasem dziś wrzucam kawałek, który co prawda bezpośrednio z festiwalem się nie wiąże, jednak chodził mi bez przerwy po głowie od koncertu Majora Lazera, do którego setlisty wydawał się idealnie pasować i był moim cichym marzeniem.

wtorek, 3 lipca 2012

CO PRZEDE MNĄ: Heineken Open'er Festival 2012 (Lotnisko Gdynia-Kosakowo, Gdynia, 4-7.07.2012)


Ostatnio sporo na głowie i nie znalazłem przez to czasu na dłuższą notkę na temat zbliżającego się Open'era.

sobota, 30 czerwca 2012

KILKA SŁÓW O: Haleek Maul

Uwaga: talent!

Najsampierw posłuchajcie sobie dwóch poniższych utworów, Inebriated i Gully:

czwartek, 28 czerwca 2012

RELACJA: Kaliber 44 (II urodziny ul. Mariackiej @ ul. Mariacka, Katowice, 22.06.2012)

Ciężko zaprzeczyć temu, że koncert Kalibra 44 w ramach II urodzin ul. Mariackiej w Katowicach mieścił się w kategoriach wydarzenia przez duże W. Oczekiwania były spore, nie tylko ze strony ich największych wielbicieli, bo to jednak wyjątkowy koncert wyjątkowego składu, który zagrał razem z sekcją dętą orkiestry górniczej KWK Staszic. Co z tego wynikło?

środa, 27 czerwca 2012

WARTO: B.O.K (BiszOerKay) - Pchamy ten syf

Bisz, Oer i Kay to moi nowi ulubieńcy. Poniższy utwór, katowany już niezliczoną ilość razy, był właściwą i skuteczną zachętą do tego, żeby przyjrzeć się im uważniej.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

WARTO: Kids These Days - Flashing Lights

Wyborny cover kawałka Kanye Westa.

piątek, 22 czerwca 2012

WARTO: The Pryzmats - Śmiejemy się

Tak jak wcześniej ciągle przegapiałem koncerty tego żywieckiego hip-hopowego livebandu w okolicy, tak teraz zobaczę ich, o ironio, dwa dni z rzędu – dziś grają w Katofonii w ramach II urodzin ul. Mariackiej, a jutro w Chorzowie na II Slow Festivalu.

czwartek, 21 czerwca 2012

WARTO: Desmond Dekker - Fu Manchu

Stary, bo datowany na 1968 r. klasyczny jamajski tune w wykonaniu ikony reggae i rocksteady.

środa, 20 czerwca 2012

WARTO: CruzZzZaspał - Szpetni dwudziestoletni (Zioło remix)

Zawsze ciekaw jestem nowych produkcji ze stajni Skweru (skwer.org). Przez ostatnie dwa lata nie śledziłem, co się tam dzieje, a okazało się, że trochę nowości jest, m.in. album Sztuka naiwna duetu rapersko-producenckiego CruzZzZaspał (raper Cruz i producent Zaspał, zaspali jednak obydwoje; prace nad albumem trwały cztery lata, a miał on być gotowy w 2010 r.).

wtorek, 19 czerwca 2012

Kwestie techniczne: czcionka

Bardzo możliwe, że część z was zrezygnowała z przeglądania tego bloga ze względu na czcionkę. I byliście osobami używającymi przeglądarki Google Chrome. Ja sam korzystałem do tej pory z poczciwego Firefoxa, a dopiero kilkanaście godzin temu przerzuciłem się właśnie na Chrome'a i zauważyłem, że ma on problem z obsługiwaniem tzw. czcionek internetowych, które wyglądają na tym blogu po prostu nieczytelnie, a Firefox problemów z nimi nie ma. W związku z tym nie było innego wyjścia, jak zmienić czcionki na jakieś standardowe, żeby każdy z was mógł wszystko bezstresowo przeczytać.

Dlatego tym, którzy nie chcieli wcześniej męczyć wzroku polecam przejrzeć starsze posty. I przy okazji zostać stałymi czytelnikami, co też oczywiście polecam. Stay tuned.

poniedziałek, 18 czerwca 2012

ALBUM: Cypress x Rusko - Cypress x Rusko EP


czwartek, 14 czerwca 2012

RELACJA: Mama Selita (Katofonia, Katowice, 2.06.2012)

Miało mnie tam nie być. Znajdując informację o koncercie Mamy Selity w moim mieście, ładnie się uśmiechnąłem, jednak zamieniło się to w zmieszanie, gdy doczytałem datę – na ten dzień zaplanowany od jakiegoś czasu miałem już Burn Selector. Kląłem do siebie, że akurat te dwa eventy musiały się nałożyć, tym bardziej, że Mama Selita jest bodaj moim największym tegorocznym odkryciem (a już z pewnością polskim), chwaliłem zresztą na blogu ich debiutancki album tutaj: KLIK!. Jednak plany jak to plany – zmieniają się wraz z biegiem wydarzeń, ostatecznie zatem zameldowałem się tego wieczoru w Katofonii, gdzie ów koncert się odbył.

wtorek, 12 czerwca 2012

Dzień pierwszy Burn Selector Festivalu moim okiem

Wpis nazwany akurat tak, bo nie jest to stricte relacja – za mało zobaczyłem, żebym mógł się swobodnie wypowiedzieć na ten temat.

niedziela, 10 czerwca 2012

WARTO: Te-Tris - Magnum

Jestem jeszcze w tetrisowym klimacie pokoncertowym, ale jego końcowym stadium. Był to jeden z tych koncertów, których nie zapamiętam na długo, bo niczym szczególnym się nie wyróżnił spośród reszty. No, może jedynie spartaczonym nagłośnieniem. Większość kawałków – co akurat nie dziwi – pochodziła z nowej płyty Te-Trisa, Lot2011, która mnie zawiodła i ciężko mi się przestawić ze starego Teta na nowego. O tych różnicach to już sobie jednak samodzielnie poczytacie w sieci.

piątek, 8 czerwca 2012

WARTO: Eric Prydz - Pjanoo (High Contrast Remix)

Eric Prydz kojarzył mi się do tej pory jedynie z utworem Call On Me, który 8 lat atakował nawet wtedy, gdy otwierało się lodówkę, ale w tym przypadku nie ma to akurat znaczenia, w końcu to remix.

czwartek, 7 czerwca 2012

WARTO: Nneka - Heartbeat (Chase & Status Remix)

Jestem w trakcie pisania notki o Selectorze, na którym byłem w piątek (czyli że zabrałem się za to i wpis prędzej czy później będzie), i przy akapicie o koncercie Chase & Status po raz kolejny uświadomiłem sobie, że najbardziej w setliście brakowało mi właśnie zremiksowanej Nneki.

środa, 6 czerwca 2012

WARTO: Magiera & L.A. (WhiteHouse) - Dorosłe dzieci we mgle (feat. Ten Typ Mes)

Ostatnie nieco ponad dwa tygodnie wiązały się z ograniczonym dostępem zarówno do internetu, jak i słuchania muzyki, co odbiło się niestety również na blogu. Powróciły już jednak lepsze czasy, lecz mimo to i tak chyba nie uda mi się nadrobić wszystkich blogowych zaległości. A planów jak zwykle jest dużo.

poniedziałek, 28 maja 2012

WARTO: Lupe Fiasco - Around My Way (Freedom Ain't Free)

Pierwszy singiel Lupe Fiasco z mającego wyjść 25 września albumu Food & Liquor 2: The Great American Rap Album Pt. 1.

niedziela, 20 maja 2012

WARTO: Hooch - Hesperus

Lekki drumik idealny na leniwe, niedzielne popołudnie. Jeszcze lepszy byłby do beztroskiego wylegiwania się gdzieś w wakacje z piwem w ręku, ale i na to przyjdzie czas.

piątek, 18 maja 2012

CO PRZEDE MNĄ: UKF Poland: Gemini (Oko Miasta, Katowice, 18.05.2012)

 

I tak miałem iść na tę imprezę, ale tak się szczęśliwie złożyło, że wygrałem na nią wejściówkę, sprawa jest więc tym bardziej oczywista.

NEWS DNIA: Wygrany karnet na Selectora!

To jeden z tych momentów, kiedy radość nie zna granic.

poniedziałek, 14 maja 2012

WARTO: Międzymiastowa - W paszczy szaleństwa

Przypomniałem sobie ostatnio o Międzymiastowej i o tym kawałku, który przeleżał zapomniany ponad rok, mimo mojego szczerego uwielbienia wobec niego Bo po pierwsze – bit. Po drugie – napisany do niego tekst. Utwór kipiący żywymi emocjami.

czwartek, 10 maja 2012

WARTO: Sigma - Paint It Black

Mózg rozjebany. Po prostu brak mi słów. Skok z miejsca do mojej ścisłej czołówki utworów drum'n'bassowych.

poniedziałek, 7 maja 2012

ALBUM: Fisz Emade - Zwierzę bez nogi


sobota, 5 maja 2012

WARTO: Blu Mar Ten - All Or Nothing (Radicall Remix)

Miałem spory dylemat, czy wrzucić remix czy oryginał. Jeden i drugi rozłożył mnie dzisiaj na łopatki swoim brzmieniem. Wybrałem jednak remix Radicalla – przeważa mimo wszystko pod względem nastrojowości, bo drum'n'bass został tu "przekonwertowany" na lekką, spokojną elektronikę, a i niech będzie to przy okazji wyraz uznania dla tego artysty.

czwartek, 3 maja 2012

WARTO: Maverick Sabre - Let Me Go

Pierwszy singiel z wydanego w tym roku debiutanckiego albumu Maverick Sabre'a. Trafiłem na niego, szukając jakichś informacji o tym wykonawcy i chcąc sprawdzić szerzej jego muzykę, zakładając, że osoby, które udzielają się na featuringach u Chase & Status mają wiele do zaoferowania i są warte przesłuchania.

wtorek, 1 maja 2012

Koncertowe plany: maj 2012 r.

Przegapiłem początek kwietnia, kiedy miałem napisać drugą notkę w tym dziale (pierwsza pod tym linkiem: KLIK!), dlatego tę wstępnie przygotowałem sobie wcześniej, żeby potem ją ewentualnie uaktualnić. Doszedłem też do wniosku, że lepiej przyjąć częstotliwość miesięczną zamiast dwu-, żeby wpisy były w większym stopniu zgodne z rzeczywistością, bo w drugim z opisywanych miesięcy zbyt wiele się może zmienić, bo wciąż i wciąż pojawiają się jakieś nowe i ciekawe eventy. Dlatego teraz tylko maj.

niedziela, 29 kwietnia 2012

RELACJA: Chase & Status (Klub Wytwórnia, Łódź, 28.04.2012)

Jedna z najbardziej oczekiwanych imprez tego roku już za mną. Co prawda trudno ocenić mi ją w samych superlatywach, ale też nie ma żadnych przeszkód, żeby powiedzieć o niej dużo dobrego.

sobota, 28 kwietnia 2012

CO PRZEDE MNĄ: Chase & Status (Klub Wytwórnia, Łódź, 28.04.2012)


Od tego utworu wszystko się zaczęło. Usłyszałem go z głośników telewizora jakoś na początku roku, gdy byłem u rodziców na niedzielnym obiedzie. Pierwsze co zrobiłem po powrocie do siebie, to poszukałem w sieci albumów Chase & Status. Zaczęła się fascynacja, która trwa nieprzerwanie do teraz, i której pierwszym ukoronowaniem będzie dzisiejszy koncert w Łodzi. Drugim, mam nadzieję, koncert 1 czerwca na Selectorze.

piątek, 27 kwietnia 2012

WARTO: Jay-Z - 99 Problems

Znalazłoby się przynajmniej 99 powodów, dla których warto tu wrzucić ten utwór.

środa, 25 kwietnia 2012

WARTO: Black Uhuru - Boof 'n' Baff 'n' Biff (Thievery Corporation Remix)

Mało co z rzeczy, które wychodzą spod rąk Thievery Corporation, nie jest godne uwagi. Nieistotne, czy chodzi o albumy studyjne, remiksowe czy te kompilacyjne.

niedziela, 22 kwietnia 2012

WARTO: Ulrich Schnauss - Between Us And Them

Ulrich Schnauss to wykonawca, po którym spodziewałem się wiele. Ciężko było mi jednak zachwycić się nim w przekroju jego całej solowej dyskografii – przez 3/4 utworów nie wytrzymywałem ambientowego klimatu autorstwa Niemca.

piątek, 20 kwietnia 2012

WARTO: Gemini - Elevate

Absolutny banger na dziś.

CO MNIE OMINIE: Gooral (ROCK'a Music Club, Gliwice, 20.04.2012) i Jazzsteppa (Eskulap, Poznań, 21.04.2012)

Natłok obowiązków wszelakich zmusza mnie niestety do odpuszczenia tych dwóch srogich eventów.

czwartek, 19 kwietnia 2012

SAMPLE: Young Fathers vs. Pablopavo & Ludziki

Przeglądając wczoraj program Street Art Festivalu, w kategorii muzycznej trafiłem na Young Brothers, którzy jutro mają grać na Mariackiej o godz. 20.

wtorek, 17 kwietnia 2012

WARTO: Skrillex & Damian Marley - Make It Bun Dem

Korn ze Skrilleksem, Rusko z Alborosiem, Rusko z Cypress Hill i tak dalej i tak dalej, a teraz Skrillex z Damianem Marleyem – świat chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Co będzie następne?

piątek, 13 kwietnia 2012

WARTO: Tycho - Dive

Gdy za pierwszym razem wziąłem się za album, z którego pochodzi ten kawałek, wyłączyłem go po kilku utworach i miałem ochotę o nim zapomnieć. Dałem mu jednak drugą szansę, przy zupełnie odmiennej, bo słonecznej, atmosferze.

czwartek, 12 kwietnia 2012

WARTO: Lingua - You Wonder Why You Still Wonder Why

Miałem już plan wrzucić dziś co innego, ale o godz. 7:45 dostałem SMS-a: "Posłuchaj Linguy, kawał dobrej muzyki". No to otworzyłem YouTube'a i posłuchałem. Tylko tego utworu – leciał na pętli, więcej mi już nie było trzeba. A album The Smell Of A Life That Could Have Been właśnie kończy się pobierać.

środa, 11 kwietnia 2012

WARTO: Cypress x Rusko - Roll It, Light It

Beznadziejna sprawa, że aż z ponad 2,5-miesięcznym opóźnieniem dowiaduję się z internetu, że Cypress Hill i Rusko połączyli swe siły i że mają wydać EP-kę. Znowu coś mnie omija.

wtorek, 10 kwietnia 2012

WARTO: Tiki Taane - Nothing But Love (feat. Truth)

Pochodzący z Nowej Zelandii (zastanawiam się przy okazji, czy znam jakąkolwiek muzykę z tego kraju) Tiki Taane to kolejny wykonawca, który przeleżał u mnie na dysku długi czas, zanim wziąłem się za jego odsłuchanie. I mam czego żałować.

sobota, 7 kwietnia 2012

ALBUM: Kasabian - Kasabian


piątek, 6 kwietnia 2012

WARTO: SmokeDaCrackOFF - Walec

Polską scenę reggae/dub śledzę od dłuższego czasu bardzo sporadycznie. Na tyle, że to zazwyczaj przypadek decyduje o tym, że w moje ręce dostanie się jakiś dobry i nieznany album.

środa, 4 kwietnia 2012

RELACJA: Face The Music: Ms. Dynamite (Mega Club, Katowice, 30.03.2012)

Nie spodziewałem się wybitnego koncertu, ale zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony jego poziomem. O supportach, czyli EmilyRose i BC Gangsteppaz nie ma co się zbytnio rozwodzić, napiszę jedynie, że dali poprawne występy, dobrze rozkręcające przed główną częścią. Do EmilyRose jednak dalej się nie przekonałem.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

PODSUMOWANIE TYGODNIA

Tydzień temu bodaj po raz kolejny pominąłem podsumowanie, prawda? Mea culpa.

WARTO: M.O.P. - Cold As Ice

Poniekąd w założeniu znikomą część na tym blogu stanowią kawałki tak-znane-jak-tylko-mogą-być-znane lub te uważane za komercyjne, ewentualnie te, które uważane są za szeroko rozumianą klasykę.

niedziela, 1 kwietnia 2012

WARTO: Jazzsteppa - Five

Doskonały przykład na to, jak dubstep może lubić się z dęciakami, a także – szczególnie dla osób dostających drgawek na samą myśl o dubstepie – na to, że ta muzyka to nie tylko odgłos wiertarki. Trąbka w tym kawałku jest bowiem FE-NO-ME-NAL-NA. Tak jak i cały utwór.

piątek, 30 marca 2012

CO PRZEDE MNĄ: Face The Music: Ms. Dynamite (Mega Club, Katowice, 30.03.2012)


Co nieco pisałem już o tym pod tym linkiem: KLIK!, więc teraz tylko kilka zdań.

środa, 28 marca 2012

WARTO: Dan Le Sac vs Scroobius Pip - The Beat That My Heart Skipped

Ok. 2,5 godziny temu, o 20:00 mieli zacząć grać na Mariackiej w ramach starań Katowic o Europejską Stolicę Młodzieży 2015. Wczoraj wieść przyniosła, że koncert został odwołany. Ponoć z przyczyn niezależnych od muzyków.

wtorek, 27 marca 2012

WARTO: Giant Crab - Hot Line Conversation

Między innymi dla takich chwil warto żyć. Chwil, kiedy odkrywa się psychodeliczny rock mało znanej kapeli z lat 60. i kiedy nie można przestać go słuchać.

sobota, 24 marca 2012

WARTO: UNKLE - Burn My Shadow (feat. Ian Astbury)

Minęły trzy dni bez wpisu, a ja nawet nie wiem, kiedy i dlaczego tak szybko.

wtorek, 20 marca 2012

WARTO: Dan Auerbach - Mean Monsoon

Drugi z rzędu tydzień katuję najnowszy album The Black Keys El Camino, ale warto zatrzymać się przy postaci samego wokalisty i gitarzysty tego zespołu, Danie Auerbachu, który przed trzema laty nagrał swoją jedyną solową płytę, zatytułowaną Keep It Hid.

poniedziałek, 19 marca 2012

NEWS DNIA: The Prodigy ponownie w Polsce!

A konkretnie na Orange Warsaw Festival 10 czerwca.

KILKA SŁÓW O: Fatum

Nie ukrywam, że chciałbym, aby jednym z celów tego bloga było promowanie muzyki mniej znanej. Czasem dlatego mniej znanej, bo dany wykonawca jest zbyt "świeży" i siłą rzeczy nie zdążył się jeszcze przebić, a czasem dlatego, bo pozostał trochę w cieniu innych, mimo że trochę już działa, i nie został doceniony na tyle, na ile powinien. I do tej drugiej kategorii mogę zaliczyć polski heavymetalowy zespół Fatum.

niedziela, 18 marca 2012

PODSUMOWANIE TYGODNIA

Tak się złożyło, że tegotygodniowi najczęściej słuchani wykonawcy wiążą się z jakimś konkretnym albumem. Czyli wychodzą trzy albumy tygodnia. Zatem w kolejności:

sobota, 17 marca 2012

WARTO: Muffler - Dribble

Kolejny drum'n'bassowy miód na moje uszy, który warto przekazać dalej. Z pewnością pnie się w górę, jeśli chodzi o moje ulubione tego typu kawałki.

piątek, 16 marca 2012

NEWS DNIA: Bilet na Ms. Dynamite kupiony!

 

No, drugi w kolejności news dnia. Pierwszym jest to, że była dzisiaj prawdziwie wiosenna pogoda.

WARTO: Crystal Castles - Baptism

Czasem człowiek ma tak, że jak tylko się obudzi i rzuci okiem na to, co za oknem, to w ciągu sekundy już wie, jaki utwór będzie mu towarzyszyć przez większość dnia.

czwartek, 15 marca 2012

WARTO: Godspeed You! Black Emperor - East Hastings (Ed Cook Remix)

Miałem w planach wrzucić dziś jedną dłuższą notkę, która tworzy się w bólach od jakiegoś czasu, ale w ręce wpadł mi kawałek poniżej, robiąc na mnie wrażenie na tyle, że musiałem skorygować swoje plany.

środa, 14 marca 2012

WARTO: 2x Bakflip

Miałem wrzucić jeden kawałek, ale pomyślałem, że byłoby to niesprawiedliwe. Słuszne, ale niesprawiedliwe. Czemu?

poniedziałek, 12 marca 2012

PODSUMOWANIE TYGODNIA

Tydzień temu po raz kolejny zabrakło podsumowania. Cóż, chyba czasem brak mi dyscypliny i systematyczności, a może po prostu mam wrażenie, że ten dział jest tu najmniej potrzebny i nie zawsze mam przez to motywację do pisania owych podsumowań. Nieważne.

RELACJA: Selah Sue (Klub Eter, Wrocław, 8.03.2012)

Bilety wyprzedane na 3 tygodnie przed koncertem, następnie wysyp ogłoszeń będących desperackimi próbami zdobycia wejściówek, a efekt oczywisty – klub po brzegi wypełniony szczęśliwcami z biletem w kieszeni. Bo czy przyjazd Selah Sue do Polski mógł przejść bez echa?

czwartek, 8 marca 2012

CO PRZEDE MNĄ: Selah Sue (Klub Eter, Wrocław, 8.03.2012)

No to czas się zbierać na pociąg do Wrocławia.

wtorek, 6 marca 2012

WARTO: Digitalism - Pogo (Shinichi Osawa Dub)

Jeden z najczęściej słuchanych przeze mnie kawałków elektronicznych w ostatnich tygodniach.

niedziela, 4 marca 2012

WARTO: The Clash - Rock The Casbah

Tym razem klasyka w pełnym tego słowa znaczeniu. Kolejny utwór, który w dużym stopniu wypełniał mój ostatni tydzień.

sobota, 3 marca 2012

WARTO: Mama Selita - Zły chłopak

Kiedy po kilkunastu przesłuchaniach albumu 3, 2, 1...! Mamy Selity napisałem o nim parę słów (które możecie przeczytać TUTAJ), wskazałem kawałek Zły chłopak jako mój ulubiony.

czwartek, 1 marca 2012

WARTO: Kasabian - Shoot The Runner

Drugi z utworów (ten pierwszy post niżej), którego od kilku dni słucham niezliczoną ilość razy.

I końca tego póki co nie widać.

poniedziałek, 27 lutego 2012

WARTO: Kylie Minogue vs. Mark Ronson - Slow Wee

W końcu po 1,5 roku znalazłem ten kawałek. Ta historia jest jednak na co najmniej kilkanaście linijek, więc nie będę jej opowiadał. Zresztą i tak nie mam weny na pisanie o tym. Po prostu się zasłucham.

PODSUMOWANIE TYGODNIA

Dziś krótko.

czwartek, 23 lutego 2012

ALBUM: Mama Selita - 3, 2, 1...!


środa, 22 lutego 2012

WARTO: Can't Stop Won't Stop - Up And Away (feat. June)

Dowód na moc i piękno funku tkwi dla mnie w takich właśnie utworach. Z pewnością jest to jedna z lepszych funk-rapowych bomb, jakie słyszałem.

poniedziałek, 20 lutego 2012

PODSUMOWANIE TYGODNIA

Mogło być lepiej, dużo lepiej. Po raz kolejny przeziębienie (chyba zacznę w końcu chodzić w czapce) pokrzyżowało część planów, i to w dość nieciekawy sposób.

WARTO: Masala - Każdego dnia (Duże Pe & Sufi Re-work)

Wystarczyło niecałe półtorej minuty i już wiedziałem, że ten utwór będzie dziś leciał zapętlony.

sobota, 18 lutego 2012

WARTO: Parias - Dobosz

Ze dwa razy miał już się tu pojawić ten kawałek, ale w końcu rezygnowałem z pomysłu i go nie wrzucałem. Jednak do trzech razy sztuka – od kilku godzin w odtwarzaczu pogrywa dwupłytowa edycja kolekcjonerska Pariasa, a Dobosz leci zdecydowanie najczęściej, tym razem więc musiał się tu znaleźć.

piątek, 17 lutego 2012

ALBUM: Trolley Snatcha - Subtext EP


środa, 15 lutego 2012

WARTO: Wu-Hae - Ludzi masa

Blog nie umarł. Jego właściciel po prostu nie ma obecnie na nic czasu.

czwartek, 9 lutego 2012

KILKA SŁÓW O: Big Fat Mama

Postanowiłem skrobnąć taką notkę, bo przeczytałem wczoraj z nieukrywaną, wielką radością, że Big Fat Mama zagra 31 marca w Katofonii. "Że kto!?" – zapyta być może większość z was.

wtorek, 7 lutego 2012

WARTO: Kimbra - Call Me

Podczas gdy cały internet ma bekę z hype'u na Gotye i jego kawałka z somebody w tytule (beze mnie, jestem zupełnie obojętny wobec tego zjawiska, słyszałem ten kawałek raz, nie spodobał mi się i tyle), ja, nie pamiętając już w jaki sposób, dotarłem do poniższego utworu Kimbry, drugiej połowy siły sprawczej tej całej sytuacji.

poniedziałek, 6 lutego 2012

WARTO: Medium - Aromantycznie

Co za bit, CO ZA KLIMAT!

sobota, 4 lutego 2012

WARTO: Foreign Beggars - Typhoon (feat. Chasing Shadows)

Ten kawałek rozsadza mnie od środka, brak mi słów.

Odsłuch koniecznie w jakości HD.

piątek, 3 lutego 2012

ZAWÓD: Adele

U szczytu popularności (teraz emocje już mimo wszystko nieco opadły), można było o Adele znaleźć newsa za newsem, a Facebook wypełniony był ogromem linków do Rolling In The Deep. Zawsze, gdy na facebookowej tablicy jest zbyt dużo wpisów z tym samym linkiem, włącza mi się czerwona lampka. Lampka powodująca, że nie wejdę i nie przesłucham danego utworu. Po prostu. Bo mało to ludzie słuchają gównianej muzyki?

czwartek, 2 lutego 2012

WARTO: Gil Scott-Heron - Home Is Where The Hatred Is

Rozmawiając dziś trochę na temat śmierci Szymborskiej, a także powodującym zmartwienie, jednak zupełnie przewidywalnym nadmiarze facebookowiczów wyrażających żal po jej stracie, przywołała mi się w pamięci śmierć Gila Scotta-Herona, oczywiście niepowiązana w żaden sposób z tą sytuacją, ale przypomniała mi się.

środa, 1 lutego 2012

Koncertowe plany: luty i marzec 2012 r.

Pierwszy dzień miesiąca jest dobrym czasem, żeby wprowadzić jakieś nowości.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

NEWS DNIA (ROKU?): Asian Dub Foundation w Polsce!

No i spełniło się w końcu moje największe koncertowe życzenie.

7 lipca, Łódź, Targowa Street Film&Music Festival.

Nic mnie nie powstrzyma.

PODSUMOWANIE TYGODNIA

Najczęściej słuchani:

sobota, 28 stycznia 2012

WARTO: B-Complex - Little Oranges

Wydane ledwie trzy single i jedna EP-ka, ale za to jakie! Czyli drum'n'bass od B-Complexa.

czwartek, 26 stycznia 2012

CO PRZEDE MNĄ: Dubioza Kolektiv (Klub Graffiti, Lublin, 27.01.2012)


Nic niespodziewanego się na szczęście nie wydarzyło, więc z pełnym spokojem i jeszcze większym oczekiwaniem mogę jechać jutro do Lublina na Dubiozę Kolektiv. A właściwie do Lublina i na Dubiozę Kolektiv, bo koncert to jeden punkt wyjazdu, drugi to korzystanie z uroków miasta, czego pominąć nie mogę, bo zakochałem się w Lublinie właściwie już od pierwszych chwil.

środa, 25 stycznia 2012

KILKA SŁÓW O: Nowe wcielenie Afro Kolektywu

Nie mam pojęcia, dlaczego YouTube zablokował możliwość dodania tego linku w postaci wideo, tak jak zawsze wrzucałem, ale mam nadzieję, że to wyjątkowy i jednorazowy przypadek.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

PODSUMOWANIE TYGODNIA

Dużo się działo w minionym tygodniu, więc trochę linijek się poniżej uzbiera.

środa, 18 stycznia 2012

WARTO: Nowy Common

W tym miejscu musiało być coś z ostatniego albumu Commona The Dreamer/The Believer. Nie umiałem jednak zdecydować się na żaden konkretny utwór, bo dojechałem póki co zaledwie do szóstego kawałka, z czego aż cztery z nich są dla mnie doskonałe. Wybaczcie więc, ale pojadę po linii najmniejszego oporu i wrzucę wszystkie cztery.

wtorek, 17 stycznia 2012

WARTO: Hilltop Hoods - I Love It (feat. Sia)

Hilltop Hoods są bez wątpienia moim ulubionym składem hip-hopowym, więc niczym na pierwszą gwiazdkę czekam na ich nowy album Drinking From The Sun, którego premiera planowana jest na 9 marca.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

WARTO: Gladius Noctis - Gladius Noctis

Kolejny ukłon w stronę Wojciecha Ossowskiego, który w trakcie swojej trójkowej audycji Ossobliwości muzyczne zawsze jest w stanie puścić coś, co pozostanie we mnie na długo. Ileż to już razy następnego dnia po audycji z wypiekami na twarzy szukałem muzyki tego czy innego folkmetalowego wykonawcy.

niedziela, 15 stycznia 2012

PODSUMOWANIE TYGODNIA

Przyznaję, ostatnio trochę mi siadła motywacja do pisania bloga, ale postaram się ów kryzys zażegnać, wszak niewskazanym jest wypaść z formy i ciągłości pisania.

Swoją drogą chyba już ze dwa razy pominąłem podsumowanie tygodnia, więc czas najwyższy do niego powrócić.

sobota, 14 stycznia 2012

WARTO: Ludacris - Last Of A Dying Breed (feat. Lil Wayne)

Jedną z ostatnich rzeczy, jakiej można by się spodziewać na tym blogu, to dirty south – rodzaj hip-hopu zupełnie przeze mnie nieprzyswajalny.

poniedziałek, 9 stycznia 2012

WARTO: Chase & Status - Against All Odds (feat. Kano)

Chase & Status coraz bardziej rozkładają mnie na łopatki swoimi utworami. Słuchając powyższego, kipiącego od funku, aż prosi się, żeby wakacje nastały, a pogoda była słoneczna. I chyba nie będę miał innego wyjścia, niż odwiedzić pod koniec kwietnia Wrocław lub Łódź, gdzie będą grali.

niedziela, 8 stycznia 2012

NEWS DNIA: Wygrany bilet na The Australian Pink Floyd Show!

Gdy już pogodziłem się z faktem, że i w tym roku ominie mnie koncert The Australian Pink Floyd Show w Spodku, prawie że w ostatniej chwili udało mi się zauważyć informację o konkursie na antenie Egidy, gdzie można było wygrać bilet. No i udało się.

SAMPLE: Foreign Beggars vs. The Prodigy

Kolejny znajd (już bodaj trzeci albo czwarty w tym roku, ale o reszcie jakoś nie wspomniałem) dość nietypowy i niespodziewany, bo trio Noisia, które wyprodukowało dla Foreign Beggars kawałek Contact (swoją drogą bardzo udany), użyło sampla z Baby's Got The Temper The Prodigy.

wtorek, 3 stycznia 2012

WARTO: 16bit - In The Death Car

Nowy rok, a tu jeszcze żadnej notki? Koniec z opierdalaniem się.

Na pierwszy ogień idzie soczysty dubstep od 16bit, będący ichniejszą wersją utworu Gorana Bregovića i Iggy'ego Popa z filmu Arizona Dream.