poniedziałek, 5 grudnia 2011

TAKIE TAM: Rzecz o sentymentach

Robiąc ostatnio porządki z płytami, coby pozbyć się tych już niepotrzebnych i sprzedać na Allegro, trafiłem na takie, które mógłbym z powodu ich nieużywania przeznaczyć na stracenie, ale po prostu nie mogę. Nie brałem tu pod uwagę ceny, jaką bym za nie otrzymał; czy byłoby to 5 czy 30 zł – nieistotne, chodziło o pozbycie się zbędnego i nieużywanego towaru.

Odezwały się jednak sentymenty i wspomnienia z lat smarkatych.

Pidżamy Porno 4 sztuki, Farben Lehre 5 sztuk czy Linkin Park 3 sztuki – m.in. tych płyt odtwarzacz nie zaznał przynajmniej od 5 lat, bo najzwyczajniej ich muzyka przestała być dla mnie interesująca (mówiąc dosadniej – prawdopodobnie dawno z niej wyrosłem), i szczerze wątpię, żeby miało to się zmienić. Nie mam jednak sumienia ich ruszyć, będąc młodszym przeżyłem wraz z wymienionymi wykonawcami sporo fajnych chwil, o których wspomnienia wciąż nie uleciały, i w zbyt dużym stopniu są częścią mnie sprzed wielu lat. Nawet jeśli tych płyt już faktycznie nigdy nie włożę do odtwarzacza, to jednak ich miejsce jest wśród innych albumów. Niech stoją wśród reszty może i nieużywane i pokryte większym kurzem, ale na pewno tak samo potrzebne jak inne i w nie mniej dumny sposób.

1 komentarz: