środa, 14 grudnia 2011

FLESZBEKI: OPM - Heaven Is A Halfpipe

Mój ulubiony kawałek, gdy miałem jakieś 12 lat. Kojarzący mi się z nową szkołą, nowym środowiskiem, godzinami grania w Tony'ego Hawka 2 oraz bezstresowym życiem szóstoklasisty. Wspaniałe to były czasy. Surfowanie po internecie (tak, wiem, że pisze się z dużej, ale irytuje mnie taki zapis) zawsze było wielkim wydarzeniem, o YouTubie można było oczywiście pomarzyć, a jak się chciało posłuchać jakiegoś utworu, to często trzeba było czatować na niego z włączoną Vivą czy MTV z nadzieją, że poleci.

Ja jednak długo tak nie mogłem, pewnego dnia więc dumnie kupiłem w Empiku kasetę Menace To Sobriety, z której pochodzi ten utwór. Utwór, który dziś już nie wywołuje we mnie tyle emocji, ale po ponad dekadzie dalej dobrze mi się go słucha, cały album zresztą dalej uważam za bardzo dobry. Dziś jednak moim moim numerem 1 z owej płyty jest Stash Up, a kolejnych trzech albumów nie znam wcale, nie interesowałem się nawet losami OPM. Pewne rzeczy niech jednak pozostaną niezmienne.


PS. Jako osobie wręcz obłąkanej na punkcie sampli i diggingu, nie mógł ujść mi wykorzystany w kawałku break z Impeach The President.

2 komentarze:

  1. czy ten utwór był w fifie? bo znam go a nie wiem skąd.
    ps. co to jest break?

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem, był na pewno w jakiejś reklamie. break to sampel perkusyjny.

    OdpowiedzUsuń