poniedziałek, 21 listopada 2011

WARTO: Two Steps From Hell - Dragon Rider

Na kawałek ten trafiłem zupełnym przypadkiem, bo szukając na YouTubie bramek z sobotniego meczu Barcelony z Saragossą. Może bielizna nie robi się od niego mokra, ale zainteresował mnie (kawałek, nie mecz).

W kwestii formalnej – Two Steps From Hell to nie nazwa wykonawcy, tylko wytwórni muzycznej zajmującej się produkcją muzyki do wszelkiej maści trailerów i spotów telewizyjnych. Czytam też, że z racji dużego zainteresowania ze strony fanów wydała też zwykłe albumy.

Wybitnym fanem takiej muzyki nie jestem, ale w tym symfonicznym utworze jest coś, olaboga, na kształt perkusji drum'n'bassowej. Szkoda tylko, że jest tak słabo wyeksponowana, aż prosi się o większe pierdolnięcie. Szukałem, czy może ktoś nie zrobił jakiegoś remiksu typowo d'n'b-owego, ale nic z tego. Chyba sam będę musiał w wolnym czasie odpalić Cubase'a i się tym zająć. A swoją drogą, przeglądając inne utwory TSFH, chyba zapoznam się z nimi dokładniej.

0 komentarze:

Prześlij komentarz