wtorek, 22 listopada 2011

WARTO: London Elektricity - Yikes!

Tak się dziwnie składa, że póki co większość kawałków w dziale WARTO jest drumowych. Dziwnie tym bardziej, że ostatnio nie słucham akurat takiej muzyki, tylko po prostu trafiam na warte uwagi pojedyncze utwory.

Nie inaczej jest z tym; patrząc na listę najbliższych rozpatrywanych koncertów, wzrok mój przykuł London Elektricity, posiedziałem więc trochę na YouTubie i znalazłem to. Za komentarz do Yikes! niech posłuży odpowiedź Karola Z Fejsem na wysłanie mu linka: "DOJEBANEEEEEEEEEEEEEEE! o kurwa, poczuć to na jakimś koncercie". No właśnie, koncercie. Im więcej znajduję dobrych drumów LE, tym bardziej mam ochotę usłyszeć je na żywo. Poszukiwanie kompana do wyjazdu czas więc zacząć.

0 komentarze:

Prześlij komentarz