środa, 30 listopada 2011

WARTO: London Elektricity - Meteorites (feat. Elsa Esmeralda)

Kolejny kawałek London Elektricity, który mnie całkowicie pochłonął.

Jak dobrze, że istnieją takie utwory, a drum'n'bass to nie tylko ostre napierdalańsko. Gwoli ścisłości – na wokalu Elsa Esmeralda. Dobra jest.

PS. Jeśli nie musicie, to nie oglądajcie teledysku. Naprawdę.

2 komentarze:

  1. no wiesz co, TY, wielki przeciwnik damskich wokali, a wrzucasz tu takie jęczenie?! do poprawy

    OdpowiedzUsuń
  2. ADNOTACJA: zależy gdzie te damskie wokale są. nie pisz Ponczku takich rzeczy, bo jeszcze ludzie pomyślą, że chodzi o wszelki kobiecy głos, włączając w to, o zgrozo, nawet funk i soul.
    PS. coraz bardziej mi się podoba damski wokal w d'n'b, aż sam się sobie dziwię.

    OdpowiedzUsuń