czwartek, 17 listopada 2011

FLESZBEKI: Trombone Shorty (Bažant Pohoda Festival @ Letisko, Trenczyn (SK), 7-9.07.2011)

Mój pierwszy i zarazem jedyny do tej pory koncert funkowy. Najbardziej oczekiwany spośród wszystkich na Pohodzie, i – jak się na szczęście okazało – bezapelacyjnie dla mnie najlepszy.

Kto mnie zna trochę lepiej ten wie, ile znaczy dla mnie funk i jak wysoko go sobie cenię. Nie przesadzę, jeśli powiem, że przez cały koncert uśmiech nie schodził mi z twarzy. Powyższy filmik nie odda jednak tego, jak ów koncert wyglądał, gdyż fragment ten ukazuje jedynie skromną część energii, jaka wtedy się wytworzyła; jest to po prostu jedyny nadający się do wrzucenia, jaki znalazłem.

Swoją drogą głupia sprawa, że do dziś nie sprawdziłem twórczości studyjnej Trombone'a. Przed Pohodą zdecydowanie nie miałem na to czasu, po festiwalu zaś została mi rozpiska z poszczególnych dni, którą miałem w końcu wziąć do ręki i posprawdzać wszystkich interesujących mnie wykonawców, lecz do dziś tego nie zrobiłem (po czterech miesiącach rzucając okiem na tę listę nawet średnio pamiętam, na czyim koncercie byłem i co mi się podobało).

Szkoda też, że w Polsce tak rzadko można uświadczyć funkowych eventów. Mówię oczywiście o stricte funkowych, bo funk wpleciony w inną muzykę i stanowiący jedynie składnik koncertu to jednak nie to samo.

Dam sobie brodę zgolić, jeśli będę kiedyś na lepszym funkowym koncercie.

0 komentarze:

Prześlij komentarz