środa, 30 listopada 2011

WARTO: London Elektricity - Meteorites (feat. Elsa Esmeralda)

Kolejny kawałek London Elektricity, który mnie całkowicie pochłonął.

wtorek, 29 listopada 2011

NEWS DNIA: Aphrodite w styczniu w Krakowie!

Zdecydowanie informacja ta zasługuje na bycie w dziale NEWS DNIA.

poniedziałek, 28 listopada 2011

ALBUM: L.U.C - Planet LUC: Energocyrkulacje


niedziela, 27 listopada 2011

PODSUMOWANIE TYGODNIA

Odespałem One Love, relacja z festiwalu już wkrótce (być może nawet jutro), tymczasem co się muzycznie u mnie działo przez ten tydzień?

piątek, 25 listopada 2011

CO PRZEDE MNĄ: One Love Sound Fest 2011 (Hala Stulecia, Wrocław, 26.11.2011)

Czyli jeden z zaledwie dwóch obowiązkowych dla mnie festiwali, na których co roku muszę się pojawić (drugim jest Tauron Nowa Muzyka). Patrząc na line-upy można być raczej pewnym, że muzycznie będzie na najwyższym poziomie, a i atmosfera panująca tam wcale nie jest gorsza.

DYLEMAT: Another Pink Floyd vs. Tede

Pod jedną datą, tj. 2 grudnia, wpisałem sobie do kalendarza dwa koncerty: Another Pink Floyd w Leśniczówce oraz Tedego (plus kilku innych) w Rondzie Sztuki. Powstaje więc dylemat, gdzie mam postawić moje szanowne stopy. Szczególnie, gdy nie ma opcji, że nie pójdę na nic i o zgrozo, dajmy na to, zostanę w domu. Nie zwykłem marnować takich okazji. W dodatku wybór wcale nie staje się prostszy przez fakt, że i na to i na to miałbym z kim iść.

środa, 23 listopada 2011

WARTO: Ankh - Lancelot

Dzisiejszy dzień upływa mi pod znakiem ostrego grania ze skrzypcami – na przemian lecą Ankh i Illuminandi.

wtorek, 22 listopada 2011

NEWS DNIA: Dubioza Kolektiv w Polsce!

Spełniło się jedno z moich największych koncertowych życzeń – Dubioza Kolektiv w styczniu znów zawitają do Polski.

WARTO: London Elektricity - Yikes!

Tak się dziwnie składa, że póki co większość kawałków w dziale WARTO jest drumowych. Dziwnie tym bardziej, że ostatnio nie słucham akurat takiej muzyki, tylko po prostu trafiam na warte uwagi pojedyncze utwory.

poniedziałek, 21 listopada 2011

WARTO: Two Steps From Hell - Dragon Rider

Na kawałek ten trafiłem zupełnym przypadkiem, bo szukając na YouTubie bramek z sobotniego meczu Barcelony z Saragossą. Może bielizna nie robi się od niego mokra, ale zainteresował mnie (kawałek, nie mecz).

PODSUMOWANIE TYGODNIA

W sumie to w ostatniej chwili wpadło mi do głowy, żeby robić takie śmiszne podsumowania, może więc w najbliższym czasie dojdę do tego, jak ogarnąć ten dział.

sobota, 19 listopada 2011

WARTO: Dub FX, CAde, Pete Philly & Mr. Woodnote - Supernova Pilot

Czyli o tym, jak saksofon robi różnicę.

czwartek, 17 listopada 2011

CO MNIE OMINIE: Zion Train (1500 m2 do wynajęcia, Warszawa, 19.11.2011)

Wpis ten miał być w dziale CO MNIE CZEKA, jednak z wielkim bólem muszę go umieścić w tym, który widnieje w nazwie. Złapałem niestety paskudnego i nieprzyjemnego wirusa, mój stan póki co nie poprawia się za bardzo, nie ma więc szans, żebym się wyleczył do soboty i był w stanie tłuc się do Warszawy.

WARTO: Reggie Watts - I Just Want To

Kawałek, który absolutnie mnie dzisiaj zniszczył.

FLESZBEKI: Trombone Shorty (Bažant Pohoda Festival @ Letisko, Trenczyn (SK), 7-9.07.2011)

Mój pierwszy i zarazem jedyny do tej pory koncert funkowy. Najbardziej oczekiwany spośród wszystkich na Pohodzie, i – jak się na szczęście okazało – bezapelacyjnie dla mnie najlepszy.

wtorek, 15 listopada 2011

WARTO: New Order - Someone Like You (Murdok Dubstep Remix)

Świetny drum'n'bassowy remix. Dość skromny, ale na tyle udany, że gdy słucham oryginalnego kawałka, to wybitnie mam wrażenie, że czegoś w nim brakuje.

Tytułem wstępu

Bodaj trzeci raz zabieram się za pisanie bloga. I po raz trzeci też ma być to blog o muzyce. Za pierwszym razem skończyłem już na wpisie testowym (nie pamiętam, kiedy to było, może z 6-7 lat temu), za drugim razem (ze 4 lata temu?) poczyniłem w miarę konkretną notkę wstępną, jednak i na niej się skończyło. Może i dobrze, bo forma, jaką wtedy zakładałem, teraz byłaby dla mnie nie do przyjęcia, trochę żałuję jednak, że bloga, którego teraz zaczynam tworzyć z zamiarem kontynuacji, nie zacząłem rok lub dwa temu. Pomysłów i chęci mam sporo, więc powinno coś z tego wyjść.

Co znajdziecie w moim blogu? Na pewno polecane albumy, pojedyncze utwory, wszelakie przemyślenia, no i oczywiście relacje z koncertów ('bieżących' i tych starszych), do których miłość ma nieograniczona i na których bywam często. Nie wiem jeszcze, czy będą to tylko relacje z samych koncertów, czy może też dodam do tego całą otoczkę dla urozmaicenia zapisu. To, jak i cała reszta dotycząca szkieletu bloga, będzie się klarować.

Jeśli blog o muzyce, to pytanie, które powinno tutaj paść, brzmi: o jakiej muzyce? O żadnej. O muzyce, po prostu. Na tym blogu podziały na gatunki wyrzucamy do kosza. Nie słucham konkretnych gatunków muzycznych, słucham tego, co mi się podoba i co w mojej ocenie jest warte uwagi. Jeśli tego nie rozumiesz - wyjdź, ten blog nie jest dla ciebie.

Póki co daję sobie 2, 3, może 4 tygodnie na ukształtowanie tego oto tworu, bez udzielania dostępu komukolwiek. Jeśli oceny pracy będą w moim odczuciu pozytywne – blog zostanie otwarty.